› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Ubezpieczenie kredytu – bank naciska ale czy rzeczywiście potrzebne? › Odpowiedz na: Ubezpieczenie kredytu – bank naciska ale czy rzeczywiście potrzebne?
Cześć!
Bank naciska, ale nie może Ci obligować ubezpieczenia – to jest nielegalne. Jednak wolisz wiedzieć dokładnie, jak to działa i co Ci się należy.
Prawo konsumenckie:
Ubezpieczenie kredytu nie może być warunkiem udzielenia kredytu. Jeśli bank mówi „bez ubezpieczenia nie dostaniesz kredytu”, to łamie prawo (art. 23 UOKIK). Możesz złożyć skargę do Rzecznika Finansowego. W praktyce banki to robią, ale jeśli się sprzeciwisz formalnie – cofają się.
Opcje:
-
Odmów ubezpieczenia banku – napisz mail do doradcy: „Nie wyrażam zgody na ubezpieczenie kredytu w ofercie banku. Proszę o potwierdzenie, że kredyt zostanie udzielony bez ubezpieczenia na warunkach już uzgodnionych (oprocentowanie 9,8%, RRSO X%)”. Prawdopodobnie zgodzą się.
-
Kup ubezpieczenie gdzie indziej – o ile bank w ogóle pozwoli (niektóre banki mają zastrzeżenia, ale muszą Ci to jasno powiedzieć na piśmie). Za 2500–3000 zł zamiast 5400 zł – to oszczędność 2400–2900 zł.
-
Pomiń ubezpieczenie całkowicie – przy Twoim profilu (33 lata, zdrowy, praca od 7 lat, mały dochód) to możliwe. Ryzyko rzeczywiście jest małe. Gdybyś stracił pracę, masz prawo do zasiłku dla bezrobotnych (~1400 zł) – to wystarczy na 950 zł raty.
Nasza rada:
Nie kupuj ubezpieczenia banku za 5400 zł. To przepłacanie – doradca zarabia prowizję, stąd nacisk. Jeśli naprawdę chcesz ubezpieczenie, kup gdzie indziej taniej. Jeśli nie chcesz – odmów i wyślij to mailowo. Bank się cofnie, bo wie, że racja jest po Twojej stronie.
5400 zł to za dużo za spokój ducha, gdy ryzyko jest małe.
Pozdrawiamy.