Oszczędności w PLN czy w EUR – jak zabezpieczyć się przed inflacją?

Fora Finanse osobiste Konta oszczędnościowe Oszczędności w PLN czy w EUR – jak zabezpieczyć się przed inflacją?

Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #11010 Odpowiedz | Cytat
    KrzyszTel12

      Witam.

      Mam 45 tysięcy złotych oszczędności na koncie oszczędnościowym (oprocentowanie 3,8 procent). Martwię się o inflację – czytałem że realna inflacja jest wyższa niż te oficjalne 4-5 procent i faktycznie moje oszczędności tracą na wartości mimo że formalnie rosną.

      Zastanawiam się czy nie lepiej część tych oszczędności przenieść na konto walutowe w EUR. Myślę sobie – jeśli złotówka się osłabi to euro zyskają na wartości i zrekompensuje to inflację. Ale z drugiej strony nie mam pojęcia czy to dobry pomysł.

      Czy warto trzymać oszczędności w obcej walucie (EUR lub USD) jako zabezpieczenie przed inflacją i słabością złotówki?

      Jakie są koszty – spread walutowy przy wymianie, opłaty za konto walutowe? Czy to się opłaca dla kwoty 45 tysięcy?

      Czy konta walutowe mają jakieś oprocentowanie czy po prostu leżą tam pieniądze bez żadnych odsetek?

      Jak opodatkowane są zyski z różnic kursowych? Czy muszę to sam rozliczać w PIT-cie?

      Jakie jest ryzyko? Co jeśli euro straci na wartości albo złotówka wbrew oczekiwaniom się umocni?

      Nie jestem inwestorem, nie znam się na rynkach walutowych. To są moje jedyne oszczędności i boję się ryzykować. Ale jednocześnie widzę że na koncie oszczędnościowym realnie tracę (3,8 procent oprocentowania minus 5 procent inflacji daje minus 1,2 procent rocznie). Co wy myślicie? Jak zabezpieczacie swoje oszczędności przed inflacją? Czy trzymanie części w walutach obcych to dobry pomysł?

      Bardzo proszę o praktyczne rady.

      #11099 Odpowiedz | Cytat

      Cześć!

      Obawy przed inflacją to słuszne – ale przechodzenie oszczędności na waluty obce nie rozwiąże problemu.

      Oficjalna inflacja to ~4–5%, ale wiele osób czuje, że znacznie więcej. Twoje oszczędności przy 3,8% oprocentowania rzeczywiście marnują wartość realnie. Jednak konta walutowe to nie rozwiązanie – to hazard.

      Konta w EUR i USD mają minimalne oprocentowanie (0–0,5%) albo w ogóle go nie ma. Spread walutowy (różnica między kursem kupna a sprzedaży) to 1–2%. Na wymianie 45 tysięcy złotych tam i z powrotem stracisz około 900–1800 złotych. To znaczny koszt.

      Największe ryzyko: jeśli złotówka się umocni (a czasem się umacnia), euro straci na wartości. Przykład: trzymasz 10 tysięcy euro przy kursie 4,20 zł za euro (42 tysiące złotych). Za rok kurs spada do 4,00 – te same euro są teraz warte 40 tysięcy złotych. Straciłeś 2 tysiące. Zyski i straty z kursów są opodatkowane (19% podatek), a musisz je sam zgłosić w PIT-cie. Komplikuje się rozliczenie.

      Zamiast trzymać 45 tysięcy za 3,8% – podziel to inteligentnie: 15 tysięcy na lokacie rocznej (~5–5,5%), 15 tysięcy w obligacjach skarbowych (~5,5–6%), 15 tysięcy na koncie oszczędnościowym dla płynności (3,8%). To da średnio 5% rocznie zamiast 3,8% – różnica to prawie 600 złotych więcej w rok. To lepsze niż spekulować na kursach.

      Waluta obca ma sens tylko jeśli planujesz wyjazd zagranicę – wtedy zmienisz część wcześniej. Ale jako zabezpieczenie przed inflacją? To hazard. Złotówka zmienia się kapryśnie – jeden dzień lepiej, drugi gorzej.

      Nie grasz na walutach. Zamiast tego sprawdzisz które banki mają najlepsze oprocentowanie na lokatach, kupisz obligacje skarbowe (bezpieczne, ~5,5%), resztę trzymasz na koncie oszczędnościowym. Zarabiasz na różnicy między oprocentowaniem a inflacją, bez ryzyka walutowego i bez komplikacji podatkowych.

      Pozdrawiamy.

    Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
    Odpowiedz na: Oszczędności w PLN czy w EUR – jak zabezpieczyć się przed inflacją?
    Twoje informacje:




    Fora Finanse osobiste Konta oszczędnościowe Oszczędności w PLN czy w EUR – jak zabezpieczyć się przed inflacją?