› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Kredyt w czasie kryzysu – czy banki będą chętne do udzielania? › Odpowiedz na: Kredyt w czasie kryzysu – czy banki będą chętne do udzielania?
Cześć!
Ja bym tu najpierw skorygował jedną rzecz: przy kredycie gotówkowym nie ma tematu „większego wkładu własnego”, bo to pojęcie dotyczy głównie hipotek, a nie zwykłego finansowania na remont. Przy gotówkowym ważniejsze są dziś Twoje dochody, historia spłat, forma zatrudnienia i to, jak bank oceni ryzyko.
Druga sprawa: nie traktowałbym „kryzysu w 2026 roku” jak czegoś pewnego. Po marcowej projekcji NBP bazowy scenariusz nadal zakłada wzrost gospodarczy, a nie twardą recesję, choć niepewność oczywiście jest większa. Jednocześnie stopa referencyjna NBP po decyzji RPP z 9 kwietnia 2026 nadal wynosi 3,75%, więc rynek jest dziś w łagodniejszym otoczeniu niż jeszcze jakiś czas temu.
Jeśli remont jest potrzebny naprawdę teraz, to nie czekałbym wyłącznie z nadzieją, że później będzie taniej. Bardziej skupiłbym się na tym, czy oferta 7,8% rzeczywiście jest dobra po doliczeniu wszystkich kosztów. Dlatego patrzyłbym przede wszystkim na RRSO i całkowity koszt kredytu, a nie na samo oprocentowanie z reklamy. Przy kredycie na remont większym ryzykiem od samego „kryzysu” bywa wzięcie zbyt długiego okresu spłaty albo wejście w drogi produkt tylko dlatego, że decyzja była szybka.
Co bym zrobił? Jeśli remont jest konieczny, wziąłbym kredyt teraz, ale na możliwie krótki okres i dopiero po spokojnym porównaniu ofert. Jeśli to remont bardziej „do zrobienia kiedyś” niż pilna sprawa, wtedy poczekałbym i budował poduszkę finansową zamiast brać dług na zapas. Tu nie wygrywa ten, kto najlepiej przewidzi gospodarkę, tylko ten, kto nie przepłaci za pośpiech.
Pozdrawiam.