› Fora › Forum dla zadłużonych › Pomoc dla zadłużonych › Ugoda z firmą pożyczkową?
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 1 tydzień temu przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
EZRO
Cześć,
Nie uciekam od spłaty, tylko nie mam pewności, czy kwota naliczona przez firmę jest prawidłowa, bo doszły opłaty, których wcześniej w korespondencji nie było. Kapitał pierwotny wynosił 7 tys. zł, dziś żądają ponad 11 tys. zł i to właśnie różnica robi mi największy znak zapytania, bo nie wiem, ile z tego to odsetki, a ile jakieś wewnętrzne koszty dochodzenia. Pożyczkodawca zaproponował mi ugodę i rozłożenie zaległości na 18 rat, ale wymaga podpisania dokumentu, w którym uznaję całość długu bez żadnych zastrzeżeń.
Zależy mi na zamknięciu sprawy, bo każda kolejna wiadomość od nich podnosi mi ciśnienie, ale nie chcę podpisać dokumentu, który odetnie mi drogę do późniejszego kwestionowania zawyżonych opłat. Konsultant przez telefon naciska na szybki podpis i sugeruje, że bez ugody sprawa od razu pójdzie do sądu, co może być prawdą albo zwykłą próbą przyspieszenia decyzji. Gdybym miała jasne rozpisanie długu i rozsądny harmonogram, pewnie bym to wzięła, tylko na razie czuję, że proszą mnie o zgodę na coś, czego nawet nie pokazali przejrzyście w liczbach.
Jak podchodziliście do ugód z pożyczkodawcą: podpisywać dla spokoju, czy najpierw wymagać pełnego rozliczenia co do złotówki?
Dzięki z góry za wszelkie porady.
Cześć!
Ja bym takiej ugody na tym etapie nie podpisywał, dopóki pożyczkodawca nie pokaże Ci pełnego rozliczenia długu co do złotówki. Skoro kapitał wynosił 7 tys. zł, a dziś żądają ponad 11 tys. zł, to masz pełne prawo wiedzieć, ile z tego stanowią odsetki, ile koszty poza odsetkowe, a ile ewentualne koszty dochodzenia należności. UOKiK przypomina, że po nowelizacji ustawy antylichwiarskiej poza odsetkowe koszty kredytu nie mogą przekroczyć 45% całkowitej kwoty kredytu, a odsetki maksymalne też są ustawowo limitowane. Czyli nie każda dopisana kwota jest automatycznie prawidłowa.
Największy problem widzę w tym, że dokument ma zawierać uznanie całego długu bez zastrzeżeń. Taki podpis może później bardzo utrudnić podważanie zawyżonych opłat, bo sama treść ugody zaczyna działać na niekorzyść dłużnika. Dlatego najpierw zażądałbym: pełnego rozliczenia, podstawy prawnej każdej opłaty i nowego harmonogramu. Dopiero potem warto myśleć o podpisie. Pomocne mogą być też materiały o pomocy dla zadłużonych i wątek o ugodzie z wierzycielem, bo tam dobrze widać, że najpierw trzeba policzyć, a dopiero potem się zgadzać.
Ja zrobiłbym to tak: wysłać mailowo lub listem wezwanie o szczegółowe rozliczenie długu, poprosić o rozbicie na kapitał, odsetki i wszystkie inne koszty, a dopiero po otrzymaniu liczb ocenić, czy ugoda ma sens. Jeśli firma naciska tylko na szybki podpis, a nie chce pokazać wyliczenia, to dla mnie jest to sygnał ostrzegawczy. Spokój jest ważny, ale nie warto kupować go podpisem pod czymś, czego druga strona nawet nie chce przejrzyście rozpisać.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Forum dla zadłużonych › Pomoc dla zadłużonych › Ugoda z firmą pożyczkową?