Odpowiedz na: Odwrotny faktoring na materiały, czy warto?

Fora Kredyty dla firm Faktoring, faktoring odwrotny Odwrotny faktoring na materiały, czy warto? Odpowiedz na: Odwrotny faktoring na materiały, czy warto?

#11994 Cytat

Cześć!

Przy Twoim modelu działalności faktoring odwrotny może mieć sens, ale tylko wtedy, gdy po policzeniu wszystkiego rabat od dostawcy jest większy niż koszt finansowania. Sam mechanizm jest prosty: faktor płaci szybciej Twojemu dostawcy, a Ty spłacasz to później faktorowi. W praktyce taki model naprawdę potrafi poprawić pozycję negocjacyjną, bo dostawca widzi szybką zapłatę, a dla wielu firm to ważniejsze niż sama deklaracja współpracy. Właśnie dlatego warto zestawić to z tym, jak wygląda kredyt dla firmy i czy klasyczna obrotówka nie wyjdzie taniej przy Twojej skali.

U Ciebie kluczowe jest to, że nie finansujesz „dziury”, tylko chcesz przestać wykładać własną gotówkę za materiały, podczas gdy klient płaci później. To jest właśnie naturalne środowisko dla takiego rozwiązania. Ale trzeba uważać, bo przy małej firmie i większych zamówieniach przed sezonem koszt finansowania może zjeść część korzyści. Dlatego dobrze to porównać z codzienną płynnością finansową firmy i policzyć trzy rzeczy: koszt faktoringu odwrotnego, realny rabat za szybką płatność oraz to, ile gotówki odzyskujesz w najtrudniejszym momencie zakupowym. Faktorzy sami podkreślają, że odwrotny faktoring ma sens głównie wtedy, gdy poprawia cash flow i pozwala negocjować lepsze warunki z dostawcą.

Ja bym to ocenił tak: jeśli dostawca da Ci realnie lepszą cenę albo lepszy rabat za szybką płatność, wtedy faktoring odwrotny może być sensowniejszy niż zwykły kredyt obrotowy. Jeśli natomiast rabat jest symboliczny, a koszt finansowania wyraźny, to rzeczywiście robi się z tego dodatkowa opłata z niewielką korzyścią. Warto też zestawić to z tematem jak mała firma radzi sobie z rosnącymi kosztami działalności, bo czasem większy efekt niż sam instrument daje poprawa warunków handlowych u dostawcy. Bankier i faktorzy zwracają uwagę, że w faktoringu największym haczykiem bywają nie tyle „ukryte koszty”, co opłaty za dostępność limitu, prowizje od każdej transakcji i koszty dodatkowe, które na początku wyglądają niewinnie.

Gdybym miał Ci podpowiedzieć najbardziej praktycznie:

  • najpierw policz, ile dokładnie zyskujesz na rabacie za szybką płatność,
  • potem porównaj to z kosztem faktoringu i z alternatywą w postaci zwykłej obrotówki,
  • a dopiero na końcu wybieraj produkt.

Dobrze też zajrzeć do szerszego spojrzenia na finanse osobiste i firmowe, bo tutaj wygrywa nie ten instrument, który ładniej brzmi, tylko ten, który naprawdę poprawia płynność bez dokładania kolejnego ciężaru na kark firmy.

Pozdrawiamy.