Odpowiedz na: Ubezpieczenie kredytu hipotecznego – czy naprawdę muszę je mieć?

Fora Finanse osobiste Kredyty hipoteczne Ubezpieczenie kredytu hipotecznego – czy naprawdę muszę je mieć? Odpowiedz na: Ubezpieczenie kredytu hipotecznego – czy naprawdę muszę je mieć?

#11553 Cytat

Cześć!

Pośrednik trochę upraszcza temat. Przy kredycie hipotecznym bank praktycznie zawsze wymaga ubezpieczenia nieruchomości z cesją na bank, ale to nie oznacza automatycznie, że musisz brać pakiet typu życie, bezrobocie i choroba dokładnie w tej wersji, którą sprzedaje bank. Rzecznik Finansowy wprost wskazuje, że przy hipotece standardem jest obowiązek ubezpieczenia kredytowanej nieruchomości, natomiast dodatkowe polisy zależą już od konstrukcji oferty i zapisów umowy.

W praktyce wygląda to tak: możesz odmówić części dodatkowych polis, ale bank może wtedy podnieść marżę, zmienić warunki albo po prostu uznać ofertę z ubezpieczeniem za korzystniejszą. Dobrym przykładem jest Pekao, które pokazuje wprost, że ubezpieczenie spłaty kredytu może obniżać marżę, a polisa na życie bywa wymagana wtedy, gdy została wpisana jako zabezpieczenie kredytu. To nie jest więc „nowy obowiązek dla wszystkich”, tylko element polityki konkretnego banku.

Ja bym poprosił o dwie symulacje: z polisą i bez niej, najlepiej w formularzu ESIS. Wtedy porównasz nie tylko składkę 800 zł rocznie, ale cały koszt kredytu, marżę i zakres ochrony. I bardzo ważne: nie zakładaj, że bankowa polisa zawsze będzie najlepsza. Czasem jest wygodniejsza, ale własne ubezpieczenie na życie albo polisa do nieruchomości może wyjść taniej lub mieć lepsze warunki. Kluczowe są wyłączenia odpowiedzialności, definicje choroby, utraty pracy i lista dokumentów do wypłaty świadczenia. Rzecznik Finansowy opisywał już przypadki, w których taka ochrona okazywała się iluzoryczna przez słabe zapisy w umowie.

Podsumowując: ubezpieczenie nieruchomości przy hipotece najczęściej jest obowiązkowe, ale dodatkowe ubezpieczenie kredytu hipotecznego nie zawsze. Da się z niego czasem zrezygnować, tylko trzeba sprawdzić, ile wtedy realnie rośnie koszt kredytu. Nie broniłbym się przed polisą „dla zasady”, ale też nie brałbym jej w ciemno tylko dlatego, że pośrednik tak mówi.

Pozdrawiamy.