› Fora › Inwestowanie › Giełda Papierów Wartościowych › ETF-y zamiast nadpłaty kredytu – czy to nie za duże ryzyko? › Odpowiedz na: ETF-y zamiast nadpłaty kredytu – czy to nie za duże ryzyko?
Cześć!
Ja bym tu nie wybierał skrajności, tylko potraktował temat jak zarządzanie dwoma różnymi ryzykami naraz. Nadpłata kredytu hipotecznego daje Ci pewną, „bezpodatkową” korzyść w postaci niższych przyszłych odsetek i przy zmiennej stopie dodatkowo zmniejsza wrażliwość budżetu na kolejne ruchy stóp. Dziś stopa referencyjna NBP wynosi 3,75%, więc kredyt na zmiennej stopie nadal nie jest czymś, co można lekko zignorować.
Dlatego przy takim dylemacie najpierw policzyłbym, ile realnie daje Ci nadpłata kredytu hipotecznego i jak bardzo poprawia Twój budżet domowy. Jeśli po nadpłacie śpisz spokojniej i mniej stresuje Cię sama obecność długu, to ta „psychiczna stopa zwrotu” też ma wartość. Nie jest mądrze ignorować komfort psychiczny tylko dlatego, że Excel pokazuje wyższy potencjalny wynik gdzie indziej.
Z drugiej strony ETF-y mają sens wtedy, gdy naprawdę akceptujesz zmienność i nie będziesz potrzebował tych pieniędzy w złym momencie. KNF przypomina, że przy instrumentach opartych o akcje i ETF-y wynik inwestycji może być inny niż oczekiwany, a w krótszym okresie wahania cen bywają silne. Czyli to nie jest zły kierunek, tylko taki, który wymaga odporności na spadki. Do tego dochodzi 19% podatku od zysków kapitałowych, więc porównując inwestowanie z nadpłatą, warto patrzeć na wynik po podatku, a nie tylko na surową stopę zwrotu.
Dlatego bardzo sensownie brzmi strategia mieszana. Gdybym miał to uprościć, patrzyłbym tak:
- najpierw poduszka bezpieczeństwa,
- potem część środków w nadpłatę kredytu,
- a część w ETF-y na szeroki indeks.
Nie dlatego, że „połowa na pół” to magiczna proporcja, tylko dlatego, że taki układ zmniejsza ryzyko popełnienia jednego dużego błędu emocjonalnego.
Przy Twoim opisie kluczowy jest właśnie sposób myślenia: jeśli nadpłata daje Ci spokój i obniża ciężar raty, a ETF-y mają budować kapitał długoterminowo, to nie musisz wybierać religii finansowej, tylko rozsądny podział. Warto też zajrzeć do materiału o kredytach hipotecznych w 2026, bo przy zmiennej stopie sam komfort niższego zadłużenia bywa ważniejszy niż pogoń za teoretycznie wyższą stopą zwrotu.
Pozdrawiamy.