Odpowiedz na: Sankcja kredytu darmowego – czy warto sprawdzać starą umowę gotówkową?

Fora Finanse osobiste Kredyty gotówkowe Sankcja kredytu darmowego – czy warto sprawdzać starą umowę gotówkową? Odpowiedz na: Sankcja kredytu darmowego – czy warto sprawdzać starą umowę gotówkową?

#11977 Cytat

Cześć!

Tu najważniejsza jest jedna rzecz: przy sankcji kredytu darmowego liczy się nie tylko to, czy w umowie były błędy, ale też czy zmieściłeś się w terminie. Co do zasady konsument może złożyć oświadczenie o skorzystaniu z SKD w ciągu roku od wykonania umowy, a w praktyce dla spłaconego kredytu najczęściej chodzi o rok od całkowitej spłaty umowy. W debacie prawniczej to pojęcie bywa nadal doprecyzowywane, ale świeże komentarze po 2026 r. nadal opierają się właśnie na rocznym terminie liczonym od wykonania umowy, a nie od samego dnia zawarcia kredytu.

Jeśli więc spłaciłeś kredyt w 2023 roku i dopiero teraz wracasz do tematu, to uczciwie: najpierw sprawdziłbym datę całkowitej spłaty i zamknięcia umowy, bo może się okazać, że termin na SKD już minął. I to jest ważniejsze niż sama analiza RRSO, prowizji czy ubezpieczenia. Nie oznacza to jeszcze, że nie warto przejrzeć dokumentów, ale może oznaczać, że klasyczna ścieżka SKD nie będzie już dostępna.

Jeżeli chcesz zrobić wstępną weryfikację samodzielnie, to najpierw przejrzałbym:

  • umowę i formularz informacyjny,
  • sposób policzenia RRSO,
  • całkowitą kwotę do zapłaty,
  • zapisy o wcześniejszej spłacie i rozliczeniu kosztów,
  • to, czy odsetki nie były liczone także od kosztów typu prowizja czy ubezpieczenie.
    To ostatnie jest dziś szczególnie gorącym tematem po wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r., ale sam wyrok nie oznacza automatycznie, że każda umowa daje podstawę do SKD. Każdy przypadek nadal wymaga indywidualnej analizy.

Gdybym miał Ci podpowiedzieć kolejność działań, zrobiłbym to tak:
najpierw sprawdzić, czy termin roczny jeszcze w ogóle wchodzi w grę,
potem przejrzeć dokumenty pod kątem podstawowych błędów,
a dopiero później decydować, czy jest sens pisać reklamację.
Jeśli jednak termin nie minął, to od reklamacji warto zacząć, bo dopiero po niej można sensownie myśleć o dalszych krokach. Rzecznik Finansowy przypomina, że przed zwróceniem się do RF trzeba najpierw złożyć reklamację i poczekać na jej rozpatrzenie, co co do zasady trwa 30–60 dni.

Nie nastawiałbym się też, że bank od razu odpowie „tak, mieliśmy błąd”. Z dostępnych opracowań wynika raczej, że banki często odrzucają takie roszczenia na etapie przedsądowym i twierdzą, że umowa była prawidłowa. To nie znaczy, że temat jest bez sensu, tylko że trzeba chłodno ocenić, czy masz jeszcze termin i konkretne naruszenie, a nie tylko ogólne poczucie, że kredyt był drogi. Dobrze też zajrzeć do materiału o RRSO i realnym koszcie kredytu, do reklamacji w banku oraz szerzej do działu finanse osobiste, bo tu najpierw wygrywa porządek w dokumentach, a dopiero potem większe działań prawne.

Gdybym miał to zamknąć jednym zdaniem:
najpierw sprawdź termin, potem dopiero umowę.

Jeśli kredyt został spłacony w 2023 roku, to istnieje duże ryzyko, że na SKD jest już po czasie, ale to właśnie data wykonania umowy powinna być pierwszą rzeczą do potwierdzenia.

Pozdrawiamy.