› Fora › Finanse osobiste › Konta osobiste › Zmiana konta bankowego po wprowadzeniu przez bank obostrzeń bezpieczeństwa
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 1 tydzień przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
RORBERT
Witajcie.
Od trzech miesięcy mój bank blokuje część przelewów do nowych odbiorców i niby robi to dla bezpieczeństwa, ale w praktyce zaczyna mi to komplikować zwykłe życie. Mam tam konto od kilkunastu lat, wpływa pensja 9,5 tys. netto, karta, oszczędności i subkonto dla dziecka, więc przeniesienie wszystkiego będzie męczące, ale zaczynam się nad tym realnie zastanawiać. Rozumiem walkę z oszustwami, zwłaszcza po głośnych przypadkach wyłudzeń na BLIK i przelewy, tylko bank chyba przegiął w drugą stronę, bo weryfikuje nawet banalne płatności do firm znalezionych z polecenia.
Ostatnio utknęła zaliczka dla hydraulika, wcześniej przelew za wynajem krótkoterminowy, a przy każdej takiej sytuacji muszę dzwonić na infolinię i tłumaczyć, że naprawdę chcę wysłać własne pieniądze. Nie wiem, czy to już standard w bankowości detalicznej, czy po prostu trafiłem na instytucję, która przesadziła z filtrami i klient ma tylko udawać, że mu to nie przeszkadza.
Najbardziej boję się sytuacji, w której przez automatyczny system bezpieczeństwa nie opłacę czegoś na czas i dostanę karę umowną, bo konsultant oddzwoni dopiero kilka godzin później. Macie podobne doświadczenia z blokadami przy nowych odbiorcach i ewentualnie bank, który sensownie łączy bezpieczeństwo z normalnym korzystaniem z konta?
Dziękuje z góry za podpowiedzi.
Cześć!
To, co opisujesz, nie jest już dziś czymś kompletnie wyjątkowym, bo banki faktycznie mocniej filtrują przelewy do nowych odbiorców po fali oszustw, phishingu i wyłudzeń „na pracownika banku”. CERT Polska i FinCERT regularnie ostrzegają, że przestępcy bardzo często próbują właśnie skłonić klienta do dodania nowego odbiorcy i wysłania przelewu „dla bezpieczeństwa”, więc większa ostrożność banków ma realne podstawy.
Ale jest też druga strona: jeśli blokowane są zwykłe, sensowne płatności i za każdym razem kończy się to telefonem na infolinię, to bank ewidentnie przesadza z ustawieniem filtrów albo źle kwalifikuje Twój profil ryzyka. Przy relacji od kilkunastu lat, wpływach pensji i normalnym korzystaniu z konta klient ma prawo oczekiwać bezpieczeństwa, a nie paraliżu. W takiej sytuacji nie ograniczałbym się do irytacji, tylko złożył formalną reklamację i poprosił o jasną odpowiedź, na jakiej podstawie bank wstrzymuje przelewy oraz czy może oznaczyć wybrane płatności jako mniej ryzykowne. To dobry moment, żeby spojrzeć też szerzej na konto osobiste i temat bezpieczeństwa oszczędności, bo przy jednej instytucji wszystko jest wygodne, dopóki jeden filtr nie zablokuje połowy życia.
Ja bym to rozegrał praktycznie. Nie przenosił od razu całej bankowości, ale założył drugie konto awaryjne w innym banku i trzymał tam, choć część rezerwy oraz możliwość szybkich przelewów. Wtedy jedna nadgorliwa blokada nie odcina Cię od zaliczki dla fachowca, wyjazdu czy pilnej opłaty. Taki układ działa lepiej niż wiara, że „następnym razem system już się nie pomyli”. Warto też zajrzeć do wątku o poduszce finansowej w dwóch bankach, bo to dokładnie ten typ problemu: nie tylko wysokość oprocentowania, ale zwykła dostępność pieniędzy.
Najważniejsze: nie traktuj tego jako nowej normalności, z którą trzeba się pogodzić. Bank ma prawo chronić środki, ale nie może robić z klienta zakładnika własnych algorytmów. Jeśli po reklamacji nic się nie zmieni, ja serio rozważyłbym przeniesienie części codziennych finansów do innej instytucji. Wygoda jest ważna, ale wygoda kończy się tam, gdzie nie możesz na czas zapłacić hydraulikowi.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Konta osobiste › Zmiana konta bankowego po wprowadzeniu przez bank obostrzeń bezpieczeństwa