› Fora › Pożyczki pozabankowe, chwilówki, pożyczki prywatne › Chwilówki bez BIK, BIG › Darmowa chwilówka, a potem spóźnienie, co dalej?
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 1 tydzień temu przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
Benekzero
Witajcie,
Zarabiam normalnie, nie mam komornika ani wielkich długów, dlatego chciałbym wyjść z tej sytuacji tak, żeby jedna zła decyzja sprzed miesiąca nie wpłynęła mi na kolejne lata. Wziąłem pierwszą 'darmową’ chwilówkę na 3 tys. zł, bo pensja miała wejść dwa dni przed terminem spłaty, a finalnie pracodawca przesunął przelew. Opóźnienie wyszło siedem dni i nagle z reklamy o RRSO 0% zrobił się koszt, którego wcześniej nikt nie tłumaczył tak wyraźnie, jak w banerze tłumaczył promocję.
Nie mówię, że firma zrobiła coś nielegalnego, tylko chcę zrozumieć, czy przy pierwszym poślizgu standardem jest od razu taka lawina opłat, czy po prostu nie doczytałem czegoś w regulaminie. To miała być jednorazowa poduszka do następnej wypłaty, a nie początek problemów, więc najbardziej zależy mi teraz na domknięciu tej historii bez brnięcia w kolejną pożyczkę na spłatę poprzedniej. Na infolinii usłyszałem, że mogę przedłużyć okres spłaty za dodatkową opłatą, co brzmi dla mnie jak ładnie zapakowane rolowanie, a tego właśnie chciałbym uniknąć.
Czy przy takich krótkich opóźnieniach negocjowaliście z firmą obniżenie kosztów albo rozłożenie spłaty bez dokładania następnego produktu?
Cześć!
Przy takiej sytuacji najważniejsze jest jedno: 7 dni opóźnienia nie musi oznaczać katastrofy, ale bardzo często oznacza utratę warunku „pierwsza pożyczka za darmo”. UOKiK opisywał już takie konstrukcje, w których promocja obowiązywała tylko przy terminowej spłacie, a po poślizgu pożyczka przechodziła na standardowe warunki z prowizją i innymi kosztami wynikającymi z umowy. Czyli sam mechanizm nie musi być nielegalny, ale firma powinna móc pokazać, z czego dokładnie wynika każda naliczona kwota.
Ja bym tu nie brał żadnego „przedłużenia” w ciemno, bo to bardzo często jest po prostu elegancko opakowane rolowanie długu. UOKiK wprost wskazuje, że odroczenie spłaty albo przesunięcie terminu może być płatne, ale takie opłaty nadal muszą mieścić się w limicie kosztów pozaodsetkowych. Dodatkowo po zmianach antylichwiarskich pozaodsetkowe koszty kredytu nie mogą przekroczyć 45% kwoty kredytu, a maksymalne odsetki od 5 marca 2026 r. to 14,5% rocznie.
Na Twoim miejscu zrobiłbym trzy rzeczy. Po pierwsze, poprosił firmę o pełne rozliczenie: kapitał, prowizję, odsetki za opóźnienie i każdą dodatkową opłatę. Po drugie, spróbował negocjować jednorazowe zamknięcie sprawy albo krótkie raty bez podpisywania kolejnego produktu. Po trzecie, nie brałbym nowej chwilówki na spłatę starej, bo właśnie tak zaczyna się pętla, z której potem trudno wyjść. Jeśli do sprawy weszłaby firma windykacyjna, UOKiK przypominał też, że windykator nie może sam sobie doliczać dowolnych dodatkowych prowizji i opłat ponad należność.
Jeśli chcesz to ogarnąć praktycznie, zajrzyj też do działu pożyczki pozabankowe i chwilówki, do wątku o wyjściu z pętli zadłużenia i do materiału o RRSO i realnym koszcie pożyczki. Uczciwie: przy takim poślizgu najrozsądniej jest domknąć temat szybko, ale bez kolejnej pożyczki i bez płacenia za „przedłużenie”, jeśli da się tego uniknąć.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Pożyczki pozabankowe, chwilówki, pożyczki prywatne › Chwilówki bez BIK, BIG › Darmowa chwilówka, a potem spóźnienie, co dalej?