› Fora › Forum dla zadłużonych › Pomoc dla zadłużonych › Czy sprzedać auto na spłatę chwilówek?
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 6 dni przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
CelinaA
Cześć,
Mam trzy chwilówki na łączną kwotę około 14 tys. zł i jedyny większy majątek, jaki mogę szybko spieniężyć, to samochód wart może 18–20 tys. zł. Przeliczałam różne warianty i w najlepszym scenariuszu po sprzedaży zostałoby mi parę tysięcy na słabszy samochód, ale rynek tanich aut jest teraz taki, że mogę wpakować się w kolejną skarbonkę bez dna. Auto jest mi potrzebne do dojazdu do pracy zmianowej poza miastem, więc sprzedaż rozwiązałaby jeden problem, ale od razu mogłaby wygenerować następny, bo komunikacja publiczna praktycznie u mnie nie istnieje.
Jeżeli zostawię samochód, będę dalej męczyć się z drogimi ratami i rolowaniem; jeśli go sprzedam, spłacę długi szybciej, ale mogę stracić źródło dochodu albo wydać połowę oszczędności na taksówki i podwożenie. Najtrudniejsze jest to, że na chłodno widzę sens spłaty zadłużenia aktywem, tylko w mojej codzienności to auto nie jest luksusem, tylko narzędziem do funkcjonowania i utrzymania pracy.
Nie szukam pocieszenia, tylko praktycznego spojrzenia, czy w takiej sytuacji warto ciąć od razu najdroższy problem, nawet kosztem logistyki, czy próbować wyjść z tego mniej gwałtownie. Ktoś z was sprzedawał auto, żeby zamknąć szybkie pożyczki, i po czasie uznał, że to był dobry ruch albo odwrotnie?
Dzięki za pomoc i podpowiedzi!
Cześć!
Gdybym miał odpowiedzieć krótko i praktycznie, to nie sprzedawałbym auta automatycznie tylko dlatego, że długi są drogie. W Twojej sytuacji samochód nie wygląda na luksus, tylko na narzędzie do utrzymania pracy. Jeśli po jego sprzedaży miałabyś problem z dojazdem na zmiany, to możesz spłacić chwilówki, a zaraz potem wpaść w nowy problem z dochodem. A to zwykle kończy się jeszcze gorzej niż sama droga pożyczka.
Z drugiej strony nie ignorowałbym też faktu, że rolowanie chwilówek to bardzo niebezpieczna ścieżka. UOKiK wprost opisywał takie mechanizmy jako praktyki prowadzące do wysokich kosztów poza odsetkowych i spirali zadłużenia, więc tutaj naprawdę liczy się szybkie odcięcie „dobierania na spłatę poprzedniej”.
Ja patrzyłbym na to tak: najpierw sprawdzić, czy da się wyjść z tego mniej gwałtownie. Czyli rozmowa o ugodzie, ratach albo zmianie harmonogramu z pożyczkodawcami, zanim sprzedasz aktywa, bez którego trudno Ci pracować. Wcześniejsza spłata pożyczki może też dawać prawo do proporcjonalnego zwrotu części prowizji i kosztów, więc warto to policzyć, a nie zakładać, że oddasz wszystko „jak leci”.
Sprzedaż auta rozważyłbym dopiero wtedy, gdy:
- po pierwsze naprawdę masz alternatywę dojazdu,
- po drugie po sprzedaży zostanie Ci sensowna rezerwa,
- po trzecie nie kupisz od razu kolejnej „miny” za kilka tysięcy.
Dobrze też zajrzeć do wątku o jak wyjść z pętli chwilówek i do działu pożyczki pozabankowe i chwilówki. Ja przy takim układzie najpierw ratowałbym płynność i pracę, a dopiero potem myślał o wyprzedaży majątku.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Forum dla zadłużonych › Pomoc dla zadłużonych › Czy sprzedać auto na spłatę chwilówek?
Powiązane wpisy:
- Kupno mieszkania na rynku wtórnym – czy bank da kredyt na stare budownictwo?
- Czy konsolidacja obniży ratę czy wydłuży kłopot?
- Samodzielny wniosek o kredyt mieszkaniowy czy przez pośrednika?
- Windykator grozi mi pozwem, a ja zalegam z trzema kredytami – co robić?
- Kredyt w czasie kryzysu – czy banki będą chętne do udzielania?