Czy konsolidacja obniży ratę czy wydłuży kłopot?

Fora Finanse osobiste Kredyty konsolidacyjne Czy konsolidacja obniży ratę czy wydłuży kłopot?

Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #11512 Odpowiedz | Cytat
    Jednoręki1

      Dzień dobry,

      Rozpisałem sobie warianty w notatniku i każdy ma jakiś minus, dlatego wrzucam temat tutaj. Na dziś widzę to tak: po pierwsze na papierze nie wygląda to jeszcze jak tragedia, ale psychicznie mam już dość czterech różnych terminów spłaty i ciągłego pilnowania, co kiedy schodzi. Po drugie razem około 61 tys. zł zobowiązań, miesięcznie 2 870 zł rat, dochód 8,8 tys. netto, samotnie wychowuję syna. Po trzecie bank proponuje konsolidację z ratą około 1 980 zł, ale okres rośnie tak mocno, że końcowy koszt robi się dużo wyższy niż teraz.

      Problem polega na tym, że każda z możliwych dróg ma swój minus. Mam dwa kredyty gotówkowe, kartę i raty za sprzęt. Wszystko płacone terminowo, tylko łączna miesięczna suma zaczyna mnie dusić. Nie wiem, czy traktować to jako oddech i uporządkowanie budżetu, czy jako eleganckie opakowanie tego samego problemu. Z drugiej strony niższa rata pozwoliłaby mi zbudować poduszkę i przestać żyć od przelewu do przelewu.

      Próbuję podejść do tego spokojnie i nie dać się złapać na pozornie atrakcyjną miesięczną ratę albo uproszczoną symulację. Wiem też, że w praktyce ważne są szczegóły umowy, terminy, prowizje, sposób liczenia kosztów życia albo to, jak dana instytucja interpretuje niestandardową sytuację klienta. Najbardziej brakuje mi perspektywy osób, które faktycznie przeszły przez podobny proces i wiedzą, gdzie w symulacjach ukrywa się haczyk.

      Jak Wy oceniacie konsolidację: jako realną pomoc czy raczej tylko przesunięcie ciężaru w czasie? Jeśli ktoś ma doświadczenie z podobną sprawą, będę wdzięczny za konkrety: co wyszło inaczej, niż zakładaliście i czego dopilnowalibyście drugi raz.

      #11653 Odpowiedz | Cytat

      Cześć!

      Przy takich liczbach konsolidacja nie wygląda u Ciebie jak zły pomysł, ale tylko pod jednym warunkiem: ma dać realny oddech w budżecie, a nie być tylko ładnie zapakowanym wydłużeniem problemu. Spadek rat z 2 870 zł do ok. 1 980 zł to prawie 900 zł miesięcznie różnicy, więc z punktu widzenia codziennej płynności to już konkret. Przy samotnym wychowywaniu dziecka taka rezerwa może być ważniejsza niż to, że na końcu oddasz więcej.

      Ale właśnie tu jest haczyk. Kredyt konsolidacyjny ma sens wtedy, gdy po jego uruchomieniu nie wracasz do karty, zakupów ratalnych i życia „od terminu do terminu”. Jeśli niższa rata ma Ci pozwolić zbudować poduszkę finansową i odzyskać kontrolę, to jest to realna pomoc. Jeśli ma tylko poprawić humor na 2 miesiące, a potem znów dojdą nowe zobowiązania, to faktycznie będzie to tylko przesunięcie ciężaru w czasie.

      Ja przed podpisaniem sprawdziłbym cztery rzeczy: prowizję, możliwość wcześniejszej spłaty, całkowity koszt i to, czy bank nie dobiera ubezpieczenia „dla lepszego scoringu”. Warto też zestawić tę ofertę z tym, jak wygląda wyjście z pętli zadłużenia bez nowego kredytu, czyli np. przez ręczne nadpłacanie najdroższych zobowiązań. U Ciebie konsolidacja wygląda rozsądnie, ale tylko jako element uporządkowania, a nie pretekst do dalszego zadłużania.

      Pozdrawiamy.

    Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
    Odpowiedz na: Czy konsolidacja obniży ratę czy wydłuży kłopot?
    Twoje informacje:




    Fora Finanse osobiste Kredyty konsolidacyjne Czy konsolidacja obniży ratę czy wydłuży kłopot?