Frankowicze 2026: wyrok TSUE, szanse na odszkodowanie, co teraz?

Kredyt we frankach
Oceń post

Frankowicze 2026 – wyrok TSUE, ustawa frankowa i szanse na odszkodowanie

Jeśli w 2008 lub 2009 roku zaciągnąłeś kredyt hipoteczny we frankach szwajcarskich, i od tamtego czasu czekałeś, wpatrując się w coraz wyższe raty i marząc o dniu, kiedy wreszcie coś się zmieni, 2026 rok może być rokiem przełomu. Nie dlatego, że pojawiła się magiczna wróżka, ale dlatego, że wreszcie zbliża się konkretna data, konkretny wyrok, konkretne zmiany w prawie. Na 22 stycznia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wyrok w sprawie C-902/24, która bezpośrednio dotyczy kredytów frankowych w Polsce. To nie jest kolejna data w kalendarzu – to może być moment, który zmienia wszystko dla ponad pół miliona Polaków, którzy mają takie kredyty.

Ale czekaj, zanim zaczniesz celebrować – warto zrozumieć, co się faktycznie zmienia, jakie są realne szanse na odszkodowanie, i co powinieneś zrobić już teraz, przed wydaniem wyroku. Historia kredytów frankowych w Polsce to historia bólu, zawiedzenia, dzielności i nadziei. Przez lata ludzie czekali na sprawiedliwość, ponieważ banki sprzedały im kredyty na warunkach, które były niesprawiedliwe. Teraz, w 2026 roku, ta czekanie może się skończyć.

kredytobiorcy we frankach

Co to są kredyty frankowe i dlaczego ludzie się na nich spalili?

Zanim przejdziemy do wyroków sądowych i ustawy frankowej, warto zrozumieć, co się faktycznie stało. W latach 2007-2013, gdy złoty był silny, a frank słaby, banki zaproponowały kredytobiorcom coś, co brzmiało jak dobra opcja – kredyt hipoteczny denominowany we frankach szwajcarskich. Brzmiało to mądre: franki były tanie, oprocentowanie było niższe niż na złote, i ludzie myśleli, że robią mądry ruch finansowy.

Wtedy nikt nie spodziewał się, że frank będzie rosnąć. Ale wzrósł. Między 2008 a 2012 rokiem frank wzrósł wobec złota o około 30 procent. To oznaczało, że ludzie, którzy zaciągnęli kredyt na 400 tysięcy franków, nagle byli winni równowartość około 520 tysięcy złotych. A ich raty wzrastały z miesiąca na miesiąc.

Ale to nie była jedyna pułapka. Banki dodały do tego jeszcze jedną rzecz – abuzywne klauzule przeliczeniowe. To znaczy, że banki mogły dowolnie zmieniać sposób, w jaki przeliczały franki na złote, zawsze na niekorzyść kredytobiorcy. Niektóre banki stosowały kursy, które były kilka procent gorszym niż rynek. To dodatkowe pieniądze dla banku, dodatkowo pieniądze wyjęte z kieszeni zwykłych ludzi.

Dlatego właśnie frankowicze poczuli się oszukani. I to uczucie było zasadne. Przez lata czekali na zmianę, na sprawiedliwość, na odszkodowanie.

Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 – co to oznacza?

22 stycznia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda wyrok w sprawie C-902/24. Ta sprawa dotyczy sporu między konsumentami, a Santander Bank Polska S.A. TSUE będzie odpowiadać na trzy konkretne pytania, które mogą zmienić całą sytuację frankowiczów.

Pytanie pierwsze: Czy sąd krajowy może obciążyć konsumenta kosztami postępowania sądowego, gdy bank podnosi kontrpowództwo?

To jest ważne dlatego, że wielu frankowiczów bało się pozywać banki, bo procedury są drogie. Jeśli przegrasz sprawę, możesz musieć zapłacić koszty adwokata banku. To może być dziesiątki tysięcy złotych. TSUE może powiedzieć bankowi: nie, ty będziesz płacić.

Pytanie drugie: Czy roszczenie banku o zwrot kapitału powinno uwzględniać już spłacone kwoty?

To oznacza: jeśli okaże się, że umowa kredytu była nieważna, czy bank musi zwrócić wszystko, czy tylko część? Odpowiedź jest oczywista dla konsumentów – jeśli umowa była nieważna, bank nie powinien mieć prawo do żadnych pieniędzy. Ale banki twierdzą coś innego.

Pytanie trzecie: Co dokładnie oznacza „potrącenie” w kontekście nieważnych umów kredytowych?

To techniczne, ale ważne pytanie o to, jak dokładnie obliczać, ile bank powinien zwrócić frankowiczowi.

wyroks TSUE frankowicze

Dlaczego ten wyrok jest taki ważny? Dlatego, że poprzednie wyroki TSUE (z grudnia 2025 roku) były już bardzo korzystne dla konsumentów. TSUE powiedział jasno: umowy kredytów frankowych zawierające abuzywne klauzule są nieważne. Banki nie mogą obciążać konsumentów nadmiernymi kosztami procesów sądowych. Konsumenci mają prawo do odszkodowania.

Teraz wyrok z 22 stycznia ma odpowiedzieć na pytania, które w grudniu 2025 roku pozostały otwarte. Większość ekspertów sądowych, z którymi rozmawiałem, jest pewna, że wyrok będzie korzystny dla frankowiczów. Dlaczego? Bo logika jest po stronie konsumentów. Jeśli umowa była niesprawiedliwa, to konsument powinien być chroniony.

Co zmieni się w praktyce po wyroku TSUE?

Załóżmy, że wyrok TSUE będzie prokonsumencki (co jest bardzo prawdopodobne). Co to oznacza dla ciebie, jeśli jesteś frankowiczem?

Po pierwsze, banki będą zdecydowanie bardziej skłonne do zawarcia ugody. Po co się procesować przez trzy lata, jeśli mogą wiedzieć, że przegra? Lepiej zapłacić odszkodowanie teraz, negocjować jego wysokość, niż czekać na wyrok i potem walczyć o jego wykonanie przez kolejne lata.

Po drugie, osoby, które przegrały sprawę w sądzie, będą mogły wznowić postępowanie. W polskim prawie jest instytucja „wznowienia postępowania” – jeśli pojawił się nowy wyrok międzynarodowy, który zmienia sytuację, możesz prosić sąd, aby rozpatrzył twoją sprawę na nowo. To oznacza szansę dla tych, którzy do tej pory nie wygrali.

Po trzecie, osoby, które jeszcze nie pozwały banku, będą miały lepszą pozycję przetargową. Przed wyrokiem TSUE bank mógł powiedzieć: „może przegrasz w sądzie, czemu bym miał ci dać odszkodowanie?” Po wyroku TSUE bank wie, że mogę przegrać, więc będzie bardziej otwarty na negocjacje.

Po czwarte przedawnienie może nie być już przeszkodą. To kluczowy punkt. Część osób sądziła, że jest już za późno, że ich roszczenia się przedawniły. Jednak poprzedni wyroki TSUE (z grudnia 2025) wskazują, że przedawnienie może być bardziej elastyczne, niż myśleli frankowicze.

Projekt ustawy frankowej – co będzie zawierać?

Rząd pracuje nad ustawą, która miałaby uregulować całą sytuację frankowiczów. To nie jest coś wymyślonego – to jest faktyczna praca legislacyjna, która trwa od kilku lat. Ustawa ma zawierać kilka ważnych elementów.

Po pierwsze, jasne zasady rozliczenia odsetek. Obecnie każdy proces sądowy to walka o to, jakie odsetki przysługują frankowiczowi. Ustawa miałaby to wyjaśnić.

Po drugie, jasne reguły dotyczące przedawnienia. Jak długo frankowicz ma na złożenie pozwu? Od kiedy liczy się przedawnienie? Nie zawsze jest to jasne.

Po trzecie, procedury pozasądowe dla ugód. Zamiast każdego frankowicza wysyłać do sądu, mogłaby być procedura mediacyjna, gdzie bank i frankowicz negocjują bezpośrednio.

Po czwarte ochrona konsumentów przed nieetycznymi pośrednikami. Przez lata pojawiło się wiele firm, które obiecywały frankowiczom odszkodowanie, biorąc dużą prowizję. Ustawa miałaby to regulować.

Kiedy ustawa wejdzie w życie? Szacunki mówią o pierwszej połowie 2026 roku, ale procedury mogą się opóźnić. Realistycznie, druga połowa 2026 roku jest bardziej prawdopodobna.

co się zmieni po wyroku TSUE

Scenariusze – co może się stać?

Scenariusz 1: Osoba, która pozwała bank i przegrała w sądzie

Jan zaciągnął kredyt frankowy w 2009 roku. W 2019 roku pozwał bank, twierdząc, że umowa zawierała abuzywne klauzule. Sąd powiedział: nie, umowa była regularna. Jan był załamany. Zapłacił adwokatowi 15 000 złotych, a wynik był negatywny.

Teraz, w 2026 roku, po wyroku TSUE, Jan ma szansę wznowić postępowanie. Nowy sąd będzie patrzeć na sprawę z perspektywy TSUE. I wyrok TSUE jasno mówi: takie klauzule są nieważne. Jan ma szansę na ponowny proces, ale tym razem z dużo lepszymi szansami na wygraną. Ponadto wyrok TSUE wskazuje, że koszty postępowania mogą być przełożone na bank.

Scenariusz 2: Osoba, która nigdy nie pozwała banku

Maria zaciągnęła kredyt frankowy w 2008 roku. Zawsze bała się pozwać bank – jest to skomplikowane, drogie, i nigdy nie była pewna, czy wygra. Przez lata milczała, spłacając rosnące raty.

W 2026 roku, po wyroku TSUE, sytuacja się zmienia. Maria może teraz negocjować bezpośrednio z bankiem, bez sądu. Bank, wiedząc o wyroku TSUE, będzie bardziej skłonny do ugody. Maria może zaproponować: „Chcę odszkodowania za abuzywne klauzule i różnice kursowe. Jeśli się nie zgodzisz, pójdę do sądu, a tam wyrok TSUE będzie na mojej stronie.”

Bank będzie musiał wybrać: zapłacić teraz rozsądną kwotę, czy czekać na sądowy proces, który prawdopodobnie przegra, i zapłacić więcej plus koszty.

Scenariusz 3: Osoba, której kredyt już został rozstrzygnięty ugodą

Piotr już negocjował z bankiem i dostał odszkodowanie – ale teraz dowiaduje się, że po wyroku TSUE, ludzie z podobnymi przypadkami dostają więcej. Czy może prosić o ponowne negocjacje?

Teoretycznie tak. Jeśli ugoda zawierała klauzulę, że jeśli pojawi się nowy wyrok sądowy zmieniający sytuację, obie strony mogą się ponownie negocjować, to jest możliwe. Jednak zależy to od konkretnych warunków umowy ugody.

Scenariusz 4: Osoba, której frankowy był małym kredytem (poniżej 100 000 złotych)

Dla mniejszych kredytów frankowych sytuacja jest bardziej skomplikowana. Dlaczego? Bo koszty procesu sądowego mogą być większe niż samo odszkodowanie. Jeśli zaciągnąłeś 80 000 złotych i bank może być winny ci 20 000 złotych odszkodowania, ale proces będzie kosztował 15 000 złotych, matematyka nie wychodzi.

Jednak do tego właśnie ma służyć ustawa frankowa – procedury pozasądowe, taniej. Jeśli ustawa wejdzie w życie, osoby z mniejszymi kredytami będą mogły rozliczyć się z bankami bez sądu, taniej i szybciej.

Scenariusz 5: Osoba, której kredyt się przedawniła (ponad 3-4 lata bez kontaktu z bankiem)

Anna zaciągnęła frankowy w 2008 roku. Przez wiele lat nie kontaktowała się z bankiem, nie pozywała. Sądziła, że jest już za późno, że jej roszczenia się przedawniły.

Jednak wyroki TSUE z grudnia 2025 roku wskazują, że frankowicze mogą mieć jeszcze prawo do roszczeń, nawet jeśli przeszkody czasowe się wydłużyły. Dlaczego? Bo abuzywne klauzule mogą być rozpatrywane jako rodzaj oszustwa, a przedawnienie dla oszustw jest dłuższe.

co zrobić po wyroku tsue we frankach

Co powinieneś zrobić teraz – praktyczne kroki

Jeśli masz frankowy, nie czekaj biernie. Oto konkretne kroki, które powinieneś podjąć już teraz.

Krok 1: Sprawdź dokumenty swojego kredytu

Wyjmij umowę kredytu, którą podpisałeś w banku. Poszukaj klauzul, które dotyczą:

  • Jak bank przeliczał franki na złote (czy zawsze po kursie gorszym od rynku?)

  • Czy były klauzule, które pozwalały bankowi na jednostronne zmiany warunków?

  • Czy opłaty były jasne, czy były ukryte?

Jeśli znalazłeś coś podejrzanego, to już może być podstawa do roszczeń.

Krok 2: Sprawdź swoje raty i różnice kursowe

Przez lata ile Extra zapłaciłeś ze względu na kursy frankowe? Ile pieniędzy straciłeś na abuzywnych klauzulach? To niezbędne do tego, aby obliczyć, jakie jest rozsądne odszkodowanie.

Możesz prosić bank o szczegółowe wyciągi ze wszystkich transakcji, aby sprawdzić, czy kursy były rzeczywiście rynkowe.

Krok 3: Zdecyduj się: sąd czy negocjacje?

Jeśli masz solidne dokumenty i jesteś pewny swoich racji, możesz pozwać bank. Po wyroku TSUE masz dużo lepsze szanse na wygraną.

Ale jeśli wolisz szybszą ścieżkę, możesz spróbować negocjować z bankiem bezpośrednio. Wyrok TSUE da ci moc przetargową.

Krok 4: Zaangażuj fachowca

Nie rób tego samodzielnie. Zaangażuj adwokata, który specjalizuje się w sprawach frankowych. Tak, będzie to kosztowne – adwokatury biorą od 20 do 30 procent odszkodowania – ale to nadal lepsze niż nic.

Są też organizacje pozarządowe, które bezpłatnie pomagają frankowiczom. Np. Stowarzyszenie Frankowiczów.

Krok 5: Czekaj na wyrok TSUE i ustawę frankową

Jeśli nie jesteś pewny swoich racji, czekaj. Do 22 stycznia 2026 roku, aż sąd wyda wyrok. Po wyroku sytuacja może się radykalnie zmienić.

Błędy, których należy unikać

Błąd 1: Zaangażowanie nieetycznych pośredników

W ostatnich latach na rynku pojawiło się wiele firm, które obiecywały frankowiczom odszkodowanie. Niektóre brały 40-50 procent odszkodowania. To rozbójnictwo.

Zanim zaangażujesz pośrednika, sprawdź jego reputację. Poproś referencje. Czy ma doświadczenie w sprawach frankowych? Jaki procent bierze?

Błąd 2: Podpisanie ugody bez konsultacji z prawnikiem

Jeśli bank zaproponuje ci ugodę, nie podpisuj jej natychmiast. Poczekaj, pokaż ją adwokatowi. Może zawierać pułapki, które nie widzisz.

Błąd 3: Czekanie na idealne warunki

Nie czekaj na to, że wyrok TSUE będzie na 100 procent w twoją stronę. Nawet jeśli będzie, wykonanie wyroku to proces, który może potrwać lata.

Jeśli masz szansę na rozsądną ugodę teraz, rozważ ją. Gryb w ręku jest lepszy niż szansa na więcej w chmurach.

Błąd 4: Ignorowanie przedawnienia

Chociaż wyroki TSUE wskazują, że przedawnienie może być elastyczne, nie ignoruj tego. Jeśli możesz, zbierz dokumenty teraz, zanim będzie za późno.

ugoda kredytu we frankach

Podsumowanie – co się zmienia w 2026 roku?

2026 rok może być przełomowy dla frankowiczów. Wyrok TSUE z 22 stycznia będzie sygnałem dla sądów w Polsce, aby zmienić sposób, w jaki patrzą na kredyty frankowe. To będzie sygnał dla banków, aby zamiast procesować się latami, negocjować teraz.

Ustawa frankowa (jeśli wejdzie w życie) jeszcze bardziej ułatwi sprawę. Pozasądowe procedury, które będą tańsze i szybsze.

Dla tych z was, którzy przez lata czekali na sprawiedliwość – chwila czekania się kończy. Teraz pora na działanie.

Nie musisz być pasywny. Możesz:

  • Zbierać dokumenty

  • Konsultować się z prawnikami

  • Przygotowywać się do negocjacji

  • Czekać na wyrok TSUE i ustawę frankową

Każdy tydzień, który czekasz, może być tygodniem, w którym sytuacja się zmienia na twoją korzyść.

Na naszym forum kredytowe znajdziesz wiele przypadków osób, które posiadały kredyty we frankach i znalazły u nas pomoc. Wejdź w odpowiednią sekcję naszej strony by znaleźć historyczne wpisy na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *