Odpowiedz na: Kredyt samochodowy czy leasing konsumencki przy aucie używanym?

Fora Finanse osobiste Kredyty samochodowe Kredyt samochodowy czy leasing konsumencki przy aucie używanym? Odpowiedz na: Kredyt samochodowy czy leasing konsumencki przy aucie używanym?

#11973 Cytat

Cześć!

Przy aucie używanym za około 70 tys. zł i zakupie głównie prywatnym ja patrzyłbym na to tak: jeśli zależy Ci na prostocie i swobodzie, to najmniej skomplikowany będzie kredyt gotówkowy, ale zwykle zapłacisz za tę wygodę wyższym kosztem. Jeśli priorytetem jest niższy koszt finansowania, częściej wygrywa kredyt samochodowy, bo bank zabezpiecza się na aucie i dzięki temu warunki bywają lepsze niż przy gotówkowym. Aktualne porównania pokazują, że właśnie przez takie zabezpieczenia kredyt na auto używane często wychodzi taniej od zwykłego gotówkowego.

Przy kredycie samochodowym trzeba jednak zaakceptować formalności: cesję z AC, czasem zastaw albo inne zabezpieczenie, a przy sprzedaży auta przed spłatą bywa więcej zachodu. Dlatego dobrze wcześniej zobaczyć, jak to wygląda w praktyce w temacie czy ubezpieczenie AC jest konieczne przy kredycie na auto. Jeśli planujesz możliwość wcześniejszej spłaty albo zmiany auta po 2–3 latach, właśnie takie „drobiazgi” zaczynają mieć większe znaczenie niż sama rata z reklamy.

Leasing konsumencki przy aucie prywatnym jest ciekawy tylko wtedy, gdy naprawdę rozumiesz, że niższa rata nie oznacza niższego całkowitego kosztu. W leasingu właścicielem auta przez większość umowy nie jesteś Ty, tylko finansujący, a na końcu pojawia się wykup. To bywa wygodne dla kogoś, kto lubi zmieniać samochód co kilka lat, ale jeśli chcesz autem pojeździć długo, to bliżej mi tu do kredytu niż do leasingu. Dobrze to zestawić z wątkiem lepiej kredyt samochodowy czy gotówkowy oraz leasing czy kredyt na samochód firmowy – co się bardziej opłaca, bo nawet jeśli ten drugi temat jest bardziej firmowy, to świetnie pokazuje różnicę między „niższą ratą” a „niższym całkowitym kosztem”.

Ja zrobiłbym prosty test na liczbach:

  • koszt kredytu samochodowego przez 48–60 miesięcy,
  • koszt kredytu gotówkowego przez ten sam okres,
  • koszt leasingu konsumenckiego z wykupem, AC i wszystkimi opłatami.

I dopiero potem dorzucił do tego pełny koszt użytkowania auta: ubezpieczenie, serwis, opony, utratę wartości i rezerwę na naprawy. Przy aucie używanym to bywa ważniejsze niż sama forma finansowania. Samochód i tak będzie kosztował, więc celem nie jest „najładniejsza oferta”, tylko taka, po której nie będziesz finansował każdej wizyty u mechanika kolejną mini-pożyczką.

Gdybym miał to uprościć:

  • kredyt gotówkowy — najprostszy, ale zwykle droższy,
  • kredyt samochodowy — zwykle tańszy, ale z większą liczbą formalności,
  • leasing konsumencki — sensowny głównie wtedy, gdy akceptujesz wykup i myślisz o częstszej zmianie auta.

Przy Twoim opisie najbardziej rozsądnie wyglądałby u mnie kredyt samochodowy, o ile warunki wcześniejszej spłaty i AC będą uczciwe. Jeśli okaże się, że bank dorzuca zbyt dużo ograniczeń, wtedy dopiero rozważyłbym gotówkowy jako cenę za prostotę.

Pozdrawiamy.