› Fora › Finanse osobiste › Karty kredytowe › Czy rezygnować z karty kredytowej przed wzięciem kredytu mieszkaniowego?
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 1 tydzień przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
OlekGB
Cześć.
Przygotowuję się do kredytu mieszkaniowego i doradca powiedział, żebym rozważył zamknięcie karty kredytowej jeszcze przed złożeniem wniosku. Za dwa miesiące chcę podpisać umowę rezerwacyjną na mieszkanie, mamy z żoną łącznie około 14 tys. netto i bardzo możliwe, że bez tej karty wypadniemy odrobinę lepiej w kalkulatorach. Karta ma limit 20 tys. zł, ale korzystam z niej rozsądnie i zawsze spłacam całość w okresie bezodsetkowym, więc traktuję ją bardziej jako narzędzie niż jako dług.
Problem w tym, że bank przy zdolności liczy potencjalne obciążenie od przyznanego limitu, a nie to, że realnie na karcie mam zero i ani razu nie spóźniłem się ze spłatą. Z drugiej strony zamknięcie produktu tuż przed wnioskiem może podobno wyglądać nienaturalnie, a sama karta przydaje mi się w delegacjach i przy wynajmie samochodów służbowych.
Nie wiem, co banki wolą: klienta z aktywną, dobrze obsługiwaną kartą, czy klienta bez limitów, za to z krótszą historią korzystania z produktów kredytowych w ogóle. Jak to wyszło u was w praktyce przy hipotece: zamykaliście kartę wcześniej, obniżaliście limit, czy zostawialiście wszystko bez zmian i bank nie robił problemu?
Cześć!
Doradca co do zasady ma rację: przy kredycie mieszkaniowym bank zwykle patrzy nie na to, że dziś karta ma saldo zero, tylko na sam przyznany limit. BIK wprost wymienia limity na kartach kredytowych i liniach debetowych jako element wpływający na zdolność kredytową, a poradniki hipoteczne banków i porównywarek przypominają, że nawet nieużywana karta może obniżać wynik w kalkulatorach.
W praktyce przy limicie 20 tys. zł najrozsądniejszym kompromisem bywa nie zamknięcie karty w panice, tylko obniżenie limitu do poziomu, który realnie jest Ci potrzebny w delegacjach. Dobra, terminowo spłacana karta wspiera historię kredytową, ale przy hipotece bank i tak częściej „widzi” potencjalne obciążenie niż Twoją dyscyplinę w okresie bezodsetkowym. Dlatego jeśli ta karta nie jest Ci niezbędna na obecnym limicie, obniżka zwykle wygląda lepiej niż zostawienie pełnych 20 tys. zł.
Nie kupuję też tezy, że samo zamknięcie karty tuż przed wnioskiem wygląda „podejrzanie”. Bardziej liczy się to, czy dane zdążą się zaktualizować w systemach banku i BIK. Dlatego nie robiłbym tego na tydzień przed złożeniem wniosku, tylko odpowiednio wcześniej i po zmianie sprawdził raport BIK. Dobrze też zajrzeć do materiału o zdolności kredytowej i do działu kredyty hipoteczne, bo przy Waszych dochodach każda korekta limitów może po prostu poprawić margines bezpieczeństwa.
Ja bym zrobił to tak: jeśli karta jest potrzebna służbowo, obniżyć limit, zamiast zamykać. Jeśli nie jest potrzebna przez najbliższe 2–3 miesiące, można rozważyć zamknięcie, ale z wyprzedzeniem i po sprawdzeniu aktualizacji danych. Przy hipotece wygoda z karty jest fajna, ale tańszy i pewniejszy kredyt mieszkaniowy jest jednak trochę ważniejszy niż komfort przy rezerwacji auta.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Karty kredytowe › Czy rezygnować z karty kredytowej przed wzięciem kredytu mieszkaniowego?