› Fora › Inwestowanie › Giełda Papierów Wartościowych › Kiedy sprzedać akcje banków, które już na siebie zarobiły?
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 2 tygodnie przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
PiotroK
Cześć.
Mam w portfelu akcje dwóch dużych banków, kupione pod koniec 2024 roku i po ostatnich wzrostach udział tego sektora zrobił mi się po prostu za duży. Nie jestem traderem, inwestuję z nadwyżek z etatu, głównie pasywnie, dlatego każda większa decyzja o sprzedaży przychodzi mi opornie, bo łatwo pomylić realizację zysków z nerwowym reagowaniem na nagłówki. Na liczbach wygląda to ładnie, bo wynik jest dwucyfrowy, ale im dłużej patrzę na udział banków w portfelu, tym bardziej mam poczucie, że przestałem inwestować, a zacząłem obstawiać jeden motyw.
Zastanawiam się, czy po marcowej obniżce stóp i komentarzach o dalszych ruchach nie przyjdzie moment, w którym rynek zacznie chłodniej patrzeć na wyniki odsetkowe banków. Portfel to około 120 tys. zł, z czego prawie 45% siedzi dziś w sektorze bankowym, a to już poziom, przy którym nawet dobry wynik przestaje mnie cieszyć, bo zaczynam patrzeć na ryzyko koncentracji.
Nie oczekuję wróżenia rynku na miesiąc do przodu; bardziej interesuje mnie praktyka, jak rozsądni inwestorzy korygują taki portfel, kiedy jedna branża urosła dużo mocniej od reszty. Przy takiej koncentracji sprzedawalibyście część pozycji od razu, czy rozkładali wyjście na transze i godzili się z tym, że część dalszego wzrostu po prostu ucieknie?
Pozdrawiam.
Cześć!
Przy 45% portfela w jednym sektorze ja nie traktowałbym sprzedaży części pozycji jako nerwowego ruchu, tylko jako zwykłe porządkowanie ryzyka. To już nie wygląda na pasywne inwestowanie, tylko na mocny zakład na banki. Nawet jeśli wynik jest dziś bardzo dobry, to przy takiej koncentracji jeden słabszy okres dla sektora potrafi mocno uderzyć w cały portfel.
Masz też rację, że po obniżkach stóp rynek może chłodniej patrzeć na banki. Same banki w raportach wskazywały już wcześniej, że niższe stopy mogą ograniczać dochody odsetkowe sektora, choć część tego efektu bywa łagodzona przez wzrost wolumenów i przychodów poza odsetkowych. Czyli to nie jest prosty scenariusz „banki teraz spadną”, ale też nie taki, w którym ryzyko koncentracji można zignorować.
Ja zrobiłbym to w transzach, a nie jednym cięciem. To zwykle lepsze psychicznie i praktycznie. Możesz na przykład zejść z banków do poziomu, który nadal akceptujesz, ale nie dominuje całego portfela. Nadwyżkę przerzuciłbym szerzej, np. w ETF-y na start albo po prostu w bardziej zróżnicowany układ, bo tu problemem nie jest jakość banków, tylko zbyt duża dywersyfikacja portfela… a raczej jej brak.
Jeśli pytasz, co zrobiłby „rozsądny inwestor”, to raczej nie czekałby, aż rynek sam rozwiąże problem koncentracji. Przy takim udziale sektora część zysków bym zrealizował, nawet jeśli kawałek dalszego wzrostu ucieknie. To nadal lepsze niż budzenie się z myślą, że masz portfel, który reaguje prawie jak indeks bankowy.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Inwestowanie › Giełda Papierów Wartościowych › Kiedy sprzedać akcje banków, które już na siebie zarobiły?
Powiązane wpisy:
- Bank odrzucił wniosek o hipotekę mimo dobrej zdolności – co robić?
- Ile minimalnie trzeba zarabiać na kredyt hipoteczny 400 tys. złotych w 2025?
- Konto oszczędnościowe dla dziecka – od którego wieku?
- Firmy pożyczające pieniądze – które są godne zaufania?
- Ubezpieczenie kredytu hipotecznego – czy naprawdę muszę je mieć?