Odpowiedz na: Spłacony dług w BIG i BIK – po jakim czasie znika negatywny wpis?

Forum kredytowe Forum dla zadłużonych Pomoc dla zadłużonych Spłacony dług w BIG i BIK – po jakim czasie znika negatywny wpis? Odpowiedz na: Spłacony dług w BIG i BIK – po jakim czasie znika negatywny wpis?

#12405 Cytat

Witam,

na Twoim miejscu zacząłbym nie od rozmowy telefonicznej, tylko od dokumentów. Przy długu około 25 000 zł i ograniczonym marginesie w budżecie najgorsze jest podpisanie ugody, której później nie da się utrzymać. Wtedy zamiast porządkowania finansów robi się kolejny etap problemu.

Najpierw trzeba ustalić, kto jest aktualnym wierzycielem, z czego dokładnie wynika dług, jaka była pierwotna kwota, ile doliczono kosztów, czy była cesja i czy roszczenie nie jest przedawnione. Dopiero po tym można rozmawiać o ugodzie. Sama windykacja przez telefon to za mało. Proś o dokumenty na piśmie: umowę, rozliczenie salda, historię wpłat, informację o cesji i podstawę wpisu do BIG lub BIK.

Warto też rozdzielić dwie rzeczy: wpis w BIG i wpis w BIK. BIG to rejestr dłużników gospodarczych. Jeżeli dług zostanie całkowicie spłacony, wierzyciel powinien doprowadzić do usunięcia albo aktualizacji wpisu. BIK działa inaczej, bo dotyczy historii kredytowej. Spłacony kredyt lub pożyczka nie zawsze znika od razu, szczególnie gdy były poważniejsze opóźnienia. Dlatego dobrze zacząć od sprawdzenia, co znajduje się w raporcie BIK, żeby nie mylić negatywnego wpisu z normalną historią zobowiązania.

Jeżeli dług jest sporny, nie pisałbym na start „uznaję dług i proszę o raty”. Lepiej używać neutralnych sformułowań: proszę o przesłanie dokumentów, proszę o szczegółowe rozliczenie, proszę o wskazanie podstawy wpisu. Uznanie długu, częściowa wpłata albo źle napisana ugoda mogą mieć znaczenie przy przedawnieniu. To nie znaczy, że ugoda jest zła, tylko że trzeba wiedzieć, co się podpisuje.

Przy Twoim budżecie ugoda ma sens tylko wtedy, gdy rata jest realna do utrzymania przez cały okres, a nie tylko przez pierwszy miesiąc. Jeżeli po opłatach i pomocy rodzicom zostaje mało miejsca, lepiej zaproponować niższą ratę i dłuższy okres niż brać na siebie zobowiązanie „pod presją konsultanta”. W dziale pomoc dla zadłużonych znajdziesz sporo podobnych sytuacji, gdzie problemem nie był sam dług, tylko zbyt optymistyczny plan spłaty.

Kolejność działań widzę tak: pobierz raport BIK, sprawdź ewentualne wpisy w BIG, poproś wierzyciela o komplet dokumentów, policz maksymalną bezpieczną ratę i dopiero wtedy negocjuj. Jeżeli w dokumentach są nieścisłości, zawyżone koszty albo brak potwierdzenia cesji, najpierw to wyjaśnij. Jeżeli wszystko się zgadza, wtedy można rozmawiać o ugodzie, ale koniecznie pisemnej.

Nie korzystałbym z przypadkowego kredytu albo pożyczki na spłatę tego długu, jeśli rata nowego zobowiązania ma tylko przesunąć problem. Konsolidacja lub pożyczka ma sens dopiero wtedy, gdy obniża koszt, porządkuje sytuację i jest możliwa do spłaty. W innym przypadku to tylko zmiana etykiety na tym samym kłopocie.

Podsumowując: dokumenty przed deklaracjami, pisemne ustalenia zamiast rozmów telefonicznych, realna rata zamiast obietnic i ostrożność przy uznaniu długu. Jeśli chcesz, wklej bez danych osobowych: kto jest wierzycielem, z jakiej umowy wynika dług, kiedy była wymagalność, czy był wpis w BIG/BIK i czy była już propozycja ugody. Wtedy będzie łatwiej ocenić, czy najpierw negocjować, czy mocniej sprawdzać podstawy roszczenia.

Pozdrawiamy