› Fora › Finanse osobiste › Karty kredytowe › Czy zamknięcie karty kredytowej poprawi zdolność od razu?
- Ten temat ma 2 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 2 tygodnie przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
LimitNaKarcie
Dzień dobry.
Mam kartę kredytową z limitem 18 tysięcy złotych i praktycznie z niej nie korzystam, poza pojedynczymi płatnościami w internecie. Teraz przygotowujemy się do kredytu hipotecznego i doradca zasugerował, że sam dostępny limit może obniżać zdolność, nawet jeśli zadłużenie na karcie wynosi zero. Niby rozumiem logikę banku, bo w każdej chwili mógłbym ten limit wykorzystać, ale trochę boli mnie zamykanie produktu, który nigdy nie sprawiał problemów i był terminowo spłacany.
Chciałbym wiedzieć, jak to wygląda w praktyce. Czy zamknięcie karty poprawia zdolność od razu, czy trzeba czekać na aktualizację danych w BIK? Jeżeli zamknę ją tydzień przed złożeniem wniosku, bank już to zobaczy, czy nadal będzie traktował limit jako aktywny? Zastanawiam się też, czy lepiej całkowicie zlikwidować kartę, czy tylko obniżyć limit do symbolicznej kwoty. Historia terminowych spłat chyba też ma jakąś wartość, więc nie chcę wyrzucić czegoś, co mogło pozytywnie budować mój profil. Może ktoś przechodził ten etap przed hipoteką i wie, jak doradcy bankowi faktycznie liczą limity kart oraz debetów. Chętnie poznam konkretne przykłady, bo teoria „to zależy od banku” jest prawdziwa, ale mało pomaga przy podejmowaniu decyzji. Gdyby chodziło tylko o wygodę, zostawiłbym kartę bez zastanowienia, ale przy hipotece każdy limit nagle zaczyna wyglądać jak dodatkowa rata. Zależy mi więc na decyzji, która poprawi zdolność, a nie tylko dobrze brzmi w rozmowie z doradcą.
Cześć!
Doradca ma tutaj sporo racji: przy kredycie hipotecznym bank zwykle patrzy nie tylko na to, że karta ma dziś saldo 0 zł, ale też na sam dostępny limit, bo z perspektywy analityka możesz go wykorzystać w każdej chwili. Dlatego już sama aktywna karta kredytowa potrafi obniżyć zdolność kredytową, nawet jeśli korzystasz z niej rozsądnie. Aktualne materiały o hipotekach i zdolności potwierdzają, że banki nadal wliczają limity odnawialne do miesięcznych obciążeń klienta.
W praktyce nie robiłbym tego „na tydzień przed wnioskiem”. Dane w BIK nie znikają z dnia na dzień tylko dlatego, że złożyłeś dyspozycję zamknięcia karty. Dane są aktualizowane regularnie, zwykle nie rzadziej niż raz w tygodniu, więc jeśli chcesz, żeby bank faktycznie zobaczył zmianę, lepiej zrobić to z wyprzedzeniem i potem sprawdzić Raport BIK. Jedno z nowszych opracowań wprost sugeruje, żeby uporządkować karty, limity i debety kilka tygodni wcześniej, a nie tuż przed złożeniem wniosku.
Ja bym przy Twoim opisie nie szedł od razu w całkowite zamknięcie, jeśli karta jest dla Ciebie wygodna i dobrze budowała historię. Często lepszym kompromisem jest obniżenie limitu do kwoty, która realnie jest potrzebna, zamiast trzymania pełnych 18 tys. zł. Terminowo spłacana karta ma wartość dla historii kredytowej, ale przy hipotece ważniejsze bywa ograniczenie dostępnego limitu niż sama „ładna historia”. Dobrze to spina się też z przygotowaniem pod kredyty hipoteczne, gdzie liczy się każdy element obciążeń miesięcznych.
Gdybym miał wskazać najrozsądniejszą kolejność działań, to wyglądałaby tak:
- najpierw sprawdzenie, jak bardzo ten limit obniża zdolność,
- potem decyzja: obniżenie limitu albo zamknięcie,
- następnie odczekanie na aktualizację i kontrola w BIK,
- a dopiero potem wniosek hipoteczny.
Przy hipotece wygoda z karty jest miła, ale tańszy i pewniejszy kredyt mieszkaniowy zwykle jest jednak ważniejszy niż komfort kilku płatności online.
Pozdrawiamy.
Cześć!
Doradca ma tutaj sporo racji: przy kredycie hipotecznym bank zwykle patrzy nie tylko na to, że karta ma dziś saldo 0 zł, ale też na sam dostępny limit, bo z perspektywy analityka możesz go wykorzystać w każdej chwili. Dlatego już sama aktywna karta kredytowa potrafi obniżyć zdolność kredytową, nawet jeśli korzystasz z niej rozsądnie. Aktualne materiały o hipotekach i zdolności potwierdzają, że banki nadal wliczają limity odnawialne do miesięcznych obciążeń klienta.
W praktyce nie robiłbym tego „na tydzień przed wnioskiem”. Dane w BIK nie znikają z dnia na dzień tylko dlatego, że złożyłeś dyspozycję zamknięcia karty. Dane są aktualizowane regularnie, zwykle nie rzadziej niż raz w tygodniu, więc jeśli chcesz, żeby bank faktycznie zobaczył zmianę, lepiej zrobić to z wyprzedzeniem i potem sprawdzić Raport BIK. Jedno z nowszych opracowań wprost sugeruje, żeby uporządkować karty, limity i debety kilka tygodni wcześniej, a nie tuż przed złożeniem wniosku.
Ja bym przy Twoim opisie nie szedł od razu w całkowite zamknięcie, jeśli karta jest dla Ciebie wygodna i dobrze budowała historię. Często lepszym kompromisem jest obniżenie limitu do kwoty, która realnie jest potrzebna, zamiast trzymania pełnych 18 tys. zł. Terminowo spłacana karta ma wartość dla historii kredytowej, ale przy hipotece ważniejsze bywa ograniczenie dostępnego limitu niż sama „ładna historia”. Dobrze to spina się też z przygotowaniem pod kredyty hipoteczne, gdzie liczy się każdy element obciążeń miesięcznych.
Gdybym miał wskazać najrozsądniejszą kolejność działań, to wyglądałaby tak:
- najpierw sprawdzenie, jak bardzo ten limit obniża zdolność,
- potem decyzja: obniżenie limitu albo zamknięcie,
- następnie odczekanie na aktualizację i kontrola w BIK,
- a dopiero potem wniosek hipoteczny.
Przy hipotece wygoda z karty jest miła, ale tańszy i pewniejszy kredyt mieszkaniowy zwykle jest jednak ważniejszy niż komfort kilku płatności online.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Karty kredytowe › Czy zamknięcie karty kredytowej poprawi zdolność od razu?
Powiązane wpisy:
- Windykator proponuje ugodę 60% długu – czy mogę negocjować jeszcze niżej?
- Co wybrać, kredyt czy leasing konsumencki na zakup samochodu?
- Auto z kredytu uległo wypadkowi – co z dalszą spłatą?
- Czy warto rozkładać oszczędności na kilka lokat bankowych?
- Czy zapytania kredytowe w BIK można jakoś usunąć szybciej?