› Fora › Finanse osobiste › Karty kredytowe › Jak odzyskać pieniądze po płatności kartą?
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 2 tygodnie przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
KAROlyna
Cześć.
Bank na infolinii wspomniał o procedurze chargeback, ale nie dostałam konkretnej informacji, jak mocne dowody powinnam przygotować, żeby nie odbić się od formalności. Kwota nie jest ogromna, 1 490 zł, jednak dla mnie to były pieniądze odłożone z premii i zwyczajnie nie chcę odpuszczać komuś, kto zniknął zaraz po zebraniu wpłat od ludzi. Zapłaciłam kartą kredytową za kurs online, który miał ruszyć w marcu, a po dwóch tygodniach strona przestała działać i kontakt z organizatorem się urwał.
Mam screeny oferty, potwierdzenie płatności, regulamin zapisany w PDF i korespondencję mailową, w której firma obiecuje dostęp do materiałów, ale nie wiem, czy to wystarczy dla banku. Najbardziej irytuje mnie to, że kartę wybrałam właśnie po to, by mieć większą ochronę konsumenta przy zakupach online, a teraz słyszę głównie ogólne instrukcje i odsyłanie do formularza. Nie chodzi mi o wykłócanie się o każdą złotówkę, tylko o zrozumienie, jak wygląda ta procedura w Polsce w praktyce i ile czasu bank realnie potrzebuje na rozstrzygnięcie sporu.
Jeżeli ktoś robił chargeback na karcie kredytowej po niedostarczonej usłudze cyfrowej, to dajcie znać, co bank uznał za kluczowe i czy pieniądze wróciły bez walki.
Jeśli mieliście podobne sytuacje, proszę podzielcie się informacjami, jak z tego wybrnęliście.
Cześć!
Przy takiej sprawie chargeback wygląda sensownie. To, co już masz, czyli screen oferty, potwierdzenie płatności, zapisany regulamin i mailową obietnicę dostępu do kursu, to jest bardzo dobry zestaw na start. Kluczowe jest pokazanie trzech rzeczy: że usługa miała ruszyć w konkretnym terminie, że nie została uruchomiona i że próbowałaś wyjaśnić sprawę ze sprzedawcą, ale kontakt się urwał. Banki same wskazują, że przy niedostarczonej usłudze chargeback jest właściwą ścieżką, ale wcześniej trzeba podjąć próbę kontaktu z usługodawcą i zachować ślad tej próby.
Ja do zgłoszenia dorzuciłbym jeszcze jedną, prostą oś czasu w PDF albo w treści formularza: data zakupu, obiecany start kursu, data wyłączenia strony, daty prób kontaktu i informację, że usługa cyfrowa nie została udostępniona. To bardzo pomaga, bo bank ocenia nie tylko „czy była płatność”, ale czy z materiałów jasno wynika, że usługa nie została wykonana. Mastercard wprost przypomina też, że formalny spór prowadzi wyłącznie bank-wydawca karty, więc infolinia może brzmieć ogólnie, ale to bank ma obowiązek przyjąć zgłoszenie i ocenić materiał.
Jeśli chodzi o czas, w praktyce nie nastawiałbym się na tydzień. ING podaje orientacyjnie około 3 miesięcy, a Visa opisywała, że spory kartowe potrafią zamykać się szybciej, ale bardziej złożone sprawy trwają dłużej. Ważne też, żeby nie przeciągać zgłoszenia, bo dla usług niedostarczonych reguły Visa przewidują zwykle 120 dni od oczekiwanej daty wykonania usługi, z określonym limitem maksymalnym od daty transakcji.
Na Twoim miejscu zrobiłbym to od razu i równolegle przeczytał materiały o karcie kredytowej, zajrzał do wątku o bezpieczeństwie płatności w internecie i sprawdził, jak wygląda procedura reklamacji w banku. Tu nie wygląda to na słaby case. Najważniejsze są: czytelny komplet dowodów, próba kontaktu ze sprzedawcą i szybkie zgłoszenie. Jeśli bank będzie chciał coś jeszcze, najczęściej dopyta o brak dostępu do usługi albo o dodatkowe screeny strony po jej wyłączeniu.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Karty kredytowe › Jak odzyskać pieniądze po płatności kartą?