› Fora › Finanse osobiste › Kredyty mieszkaniowe › Kredyt mieszkaniowy na pierwsze mieszkanie – czy to dobry moment?
Oznaczony: kredyt hipoteczny, oszczędzanie na mieszkanie, pierwsze mieszkanie, Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy, wkład własny, zakup mieszkania, zdolność kredytowa
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 6 dni przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
Jannka
Cześć!
Mam 32 lata i nigdy nie miałam swojego mieszkania. Zawsze wynajmowałam. Teraz pomyślałam, że czas, żeby mieć własne M. Problem jest taki, że nie mam wiele oszczędności — tylko 20 000 zł.
Banki wymagają minimum 20% wkładu własnego na pierwsze mieszkanie. To oznaczałoby, że mogę kupić mieszkanie za maksymalnie 100 000 zł. Mieszkania w mojej okolicy kosztują 200-300 tysięcy zł. Czy powinnam czekać aż będę miała więcej oszczędności, czy szukać gdzieś taniej? Czy jest jakiś program dla pierwszych nabywców?
Z góry dziękuje za pomoc i porady.
Cześć!
To nie jest tak, że banki zawsze wymagają 20% wkładu własnego. W praktyce część banków dopuszcza też 10% wkładu, a brakującą część zabezpiecza dodatkowym ubezpieczeniem, więc Twoje 20 tys. zł nie zamyka Ci automatycznie drogi do zakupu mieszkania za 200 tys. zł lub trochę więcej.
Problemem częściej niż sam wkład własny jest dziś zdolność kredytowa i pełny koszt zakupu: notariusz, ewentualny PCC, prowizja, wykończenie i poduszka finansowa. Przy zakupie „na styk” łatwo wpaść w sytuację, w której rata jest do udźwignięcia tylko w Excelu.
Jeśli pytasz o program dla pierwszego mieszkania, to w 2026 nie ma powszechnego programu dopłat w stylu dawnych hitów reklamowych, ale nadal działa Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy z gwarancją BGK, który może zastąpić brak części wkładu. Ma jednak limity cen i warunki, więc nie każdy lokal i nie każdy przypadek się kwalifikuje. Ja najpierw policzyłbym zdolność i dopiero wtedy decydował, czy kupować teraz, czy jeszcze doskładać.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Kredyty mieszkaniowe › Kredyt mieszkaniowy na pierwsze mieszkanie – czy to dobry moment?