Odpowiedz na: Dochód z wynajmu mieszkania a zdolność przy drugim kredycie hipotecznym

Forum kredytowe Finanse osobiste Kredyty hipoteczne Dochód z wynajmu mieszkania a zdolność przy drugim kredycie hipotecznym Odpowiedz na: Dochód z wynajmu mieszkania a zdolność przy drugim kredycie hipotecznym

#12189 Cytat

Cześć.

Przy takim układzie w pierwszej kolejności skupiłbym się nie na samym składaniu wniosku, tylko na uporządkowaniu źródeł dochodu i dokumentów, bo przy kredycie hipotecznym na drugą nieruchomość bank patrzy znacznie bardziej szczegółowo niż przy prostym scenariuszu z jedną pensją i jednym mieszkaniem. Sam fakt, że masz dochód z wynajmu, jest plusem, ale zwykle liczy się to, jak długo wpływy są regularne, jak są rozliczane podatkowo i czy bank uzna je za stabilne.

Na Twoim miejscu zacząłbym od uporządkowania dwóch rzeczy równolegle. Po pierwsze Raport BIK, żeby wiedzieć, jak wygląda dziś cały obraz zobowiązań i zapytań. Po drugie komplet dokumentów dotyczących działalności i najmu, bo to właśnie tu najczęściej zaczyna się chaos. W praktyce dobrze przygotować PIT, wyciągi z konta, dokumenty firmowe, umowę najmu i historię wpływów z najmu, zanim jeszcze zacznie się rozmowę z bankiem albo doradcą.

Bardzo ważne jest też, żeby wcześniej policzyć jak bank liczy dochód z wynajmu mieszkania przy drugim kredycie hipotecznym, bo nie każda instytucja podejdzie do tego tak samo. Jedne banki patrzą na najem dość rozsądnie, inne przyjmują tylko część wpływów albo chcą dłuższej historii. Do tego dochodzi działalność gospodarcza, gdzie również liczy się ciągłość i przewidywalność, a nie tylko jeden dobry miesiąc.

Kolejna rzecz to wkład własny i wycena. Przy drugiej nieruchomości bardzo łatwo skupić się na samej racie, a zapomnieć, że jeśli wycena wyjdzie słabiej niż zakłada cena zakupu, to różnica nagle zrobi się problemem po Twojej stronie. Dlatego dobrze wcześniej sprawdzić na co zwrócić uwagę przy wycenie nieruchomości i dokumentach do drugiego kredytu hipotecznego, zamiast dowiedzieć się o tym dopiero przy analizie banku.

Przy kwocie finansowania około 332 tys. zł i zapasie w budżecie, który jest, ale nie jest ogromny, nie podejmowałbym decyzji pod presją sprzedającego albo dewelopera. Lepiej wejść w proces tydzień później, ale z pełnym porządkiem w dokumentach, niż szybciej i potem tłumaczyć bankowi każdą rozbieżność osobno. Właśnie przy takich sprawach bardzo pomaga też zwykła zdolność kredytowa policzona na chłodno, a nie tylko na podstawie pierwszej rozmowy z doradcą.

Gdybym miał wskazać kolejność działań, wyglądałaby tak:

  1. sprawdzenie BIK i aktywnych zobowiązań,
  2. uporządkowanie dokumentów z działalności i najmu,
  3. potwierdzenie wkładu własnego i dokumentów nieruchomości,
  4. dopiero potem selekcja 2–3 banków lub jednego sensownego doradcy.

Największy błąd przy takim układzie to składanie wniosku zbyt wcześnie, zanim cały obraz dochodu i nieruchomości jest dobrze przygotowany. Im prostszy profil pokażesz bankowi na starcie, tym mniej nerwów i mniej ryzyka, że sprawa utknie na drobiazgach.

Pozdrawiamy