› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Kasa na remant bez zaświadczeń, czy da się?
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 2 tygodnie przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
RemeknaRemont
Witam wszystkich,
Rozpiszę sytuację możliwie konkretnie, żeby nie zostawiać niedopowiedzeń.
1) Muszę zrobić szybki remont łazienki po zalaniu od sąsiada z góry, a ubezpieczenie pokryje tylko część kosztów i to pewnie za kilka tygodni.
2) Brakuje mi około 18 tys. zł, zarabiam 7,9 tys. netto, nowa umowa o pracę trwa dopiero trzeci miesiąc, mam jedną kartę kredytową spłacaną na bieżąco.
3) Wykonawca chce zaliczkę praktycznie od ręki, a ja nie mam ochoty ruszać całej poduszki finansowej, bo niedawno zmieniłem pracę.
4) W reklamach wyskakują mi oferty kredytu gotówkowego bez zaświadczeń i bez wychodzenia z domu, tylko nie wiem, gdzie kończy się wygoda, a zaczyna drogi koszt w ratach.Problem mam z tym, że trudno mi odsiać to, co jest realnym ryzykiem, od tego, co jest tylko strachem przed nieznanym. Nie chcę wpaść w produkt, który na starcie wygląda prosto, a potem ma prowizję i ubezpieczenia ukryte w RRSO. Zależy mi raczej na sensownej, krótkiej pożyczce niż maksymalnej kwocie.
Nie szukam tutaj magicznego rozwiązania, tylko normalnego spojrzenia z boku, najlepiej od osób, które miały podobny case. Nie szukam pocieszenia ani gotowej recepty, tylko chłodnego spojrzenia z boku. Jeżeli coś pominąłem w kalkulacji albo źle rozumiem mechanizm działania produktu, to chętnie dam się poprawić.
Czy ktoś brał ostatnio gotówkowy stricte na remont i może napisać, na co uważać przy ofertach uproszczonych? Jeśli ktoś może podpowiedzieć, jak to wyglądało u niego w praktyce, będę wdzięczny.
Cześć!
Przy takim układzie nie demonizowałbym od razu oferty „bez zaświadczeń”, ale też nie brałbym jej w ciemno. W praktyce taki kredyt gotówkowy zwykle nie oznacza „bez sprawdzania”, tylko raczej uproszczony wniosek i ocenę na podstawie historii konta, BIK albo zgód online. Przy nowej pracy od 3 miesięcy część banków może jeszcze patrzeć ostrożniej, więc najłatwiej bywa tam, gdzie wpływa wynagrodzenie.
Przy brakujących 18 tys. zł i dochodzie 7,9 tys. netto szukałbym krótkiego finansowania, a nie wygodnej raty rozciągniętej na lata. Największe ryzyko to nie sam kredyt, tylko prowizja, wciskane ubezpieczenie i patrzenie wyłącznie na reklamę zamiast na ranking kredytów gotówkowych, RRSO i całkowitą kwotę do spłaty. Dobrze też porównać oferty z praktycznej strony, np. w wątku w jakim banku najlepiej wziąć kredyt gotówkowy.
Ja zrobiłbym to tak: część kosztu pokrył z kredytu, ale nie ruszał całej poduszki. Zostawienie sobie rezerwy po zmianie pracy jest rozsądniejsze niż wyzerowanie konta. Kluczowe jest tylko to, żeby wziąć prosty produkt bez dodatków i z możliwością wcześniejszej spłaty, gdy ubezpieczyciel odda swoją część.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Kasa na remant bez zaświadczeń, czy da się?