Kończy mi się stała stopa oprocentowania w kredycie, jak do tego podejść?

Fora Finanse osobiste Kredyty hipoteczne Kończy mi się stała stopa oprocentowania w kredycie, jak do tego podejść?

Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #11522 Odpowiedz | Cytat
    IgaZm

      Cześć wszystkim,

      Za jedenaście miesięcy kończy mi się pięcioletni okres stałego oprocentowania i bank już zaczął wysyłać propozycje, żebym wcześniej zdecydowała, co dalej. Bank proponuje nową stałą na pięć lat z marżą niższą niż w starej umowie, ale przy zmiennej wyliczenie na dziś wygląda korzystniej o około 180 zł miesięcznie i stąd całe moje wahanie. Z jednej strony kusi mnie niższa rata przy przejściu na oprocentowanie zmienne, z drugiej mam świeżo w pamięci lata, kiedy raty rosły szybciej niż pensje i trudno było cokolwiek zaplanować.

      Do spłaty zostało 286 tys. zł, mieszkanie wynajmuję studentom, a czynsz od najemców pokrywa ratę tylko z niewielką nadwyżką, więc każdy większy skok kosztu od razu zjada mój bufor. Nie śledzę na co dzień rynku wskaźników referencyjnych, a jedyne co widzę, to nagłówki o końcu WIBOR-u, rozmowach o nowych indeksach i komentarze, że w praktyce klient wcale nie musi dużo zyskać.

      Najgorsze byłoby dla mnie podjęcie decyzji teraz, a potem odkrycie po roku, że wybrałam wariant wygodniejszy psychicznie, ale kompletnie nieopłacalny finansowo przy mojej strukturze przychodów z najmu. Jak do tego podeszliście przy kończącej się stałej stopie: bezpieczeństwo i przewidywalność, czy jednak zmienna z myślą o niższej racie w najbliższym czasie?

      Za wszelkie porady z góry serdecznie dziękuje.

      #11654 Odpowiedz | Cytat

      Cześć!

      Przy takiej sytuacji nie patrzyłbym tylko na to, że dziś zmienna rata wychodzi około 180 zł niżej. Przy mieszkaniu na wynajem ważniejsze jest to, jak bardzo Twój model wytrzyma gorszy scenariusz, bo skoro czynsz od studentów pokrywa ratę tylko z małą nadwyżką, to większy skok kosztu szybko zjada bufor. Dlatego w Twoim przypadku wybór między oprocentowaniem stałym czy zmiennym to bardziej decyzja o przewidywalności niż o samej pierwszej racie.

      Po marcowej obniżce stopa referencyjna NBP faktycznie wynosi 3,75%, ale RPP w kwietniu zostawiła ją bez zmian, więc nie ma dziś sygnału, że rata zmienna będzie już tylko spadać. Rynek trochę się uspokoił, ale nadal nie ma prostego scenariusza „teraz tylko taniej”. Z kolei temat końca WIBOR-u nie daje jeszcze klientowi automatycznej korzyści tu i teraz — prace nad reformą wskaźników trwają, a KNF przypomina, że docelowy zamiennik został wybrany, ale to nie oznacza nagłej rewolucji w każdej umowie od jutra.

      Ja bym patrzył na to praktycznie. Jeśli cenisz spokój i chcesz, żeby najem nie wymagał ciągłego dopłacania lub nerwowego śledzenia decyzji RPP, to nowa stała stopa w kredycie hipotecznym może być rozsądniejsza, nawet jeśli na starcie wychodzi trochę drożej. Jeśli wybierzesz zmienną, powinnaś mieć realny bufor na kilka słabszych miesięcy i zaakceptować, że ta różnica 180 zł może się odwrócić szybciej, niż wynika z kalkulatora. Bankier zwraca uwagę, że po okresie dominacji stałej stopy rynek znowu porównuje oba warianty, ale nie ma jednego rozwiązania dobrego dla wszystkich.

      Jest jeszcze jedna rzecz, o której mało się mówi: przy Twoim planie ważna jest nie tylko rata, ale też to, jak bank podejdzie do aneksu, nadpłat, dokumentów i samej obsługi po zmianie wariantu. Dlatego przed decyzją poprosiłbym bank o dwa konkretne wyliczenia: koszt po 24 miesiącach i po 60 miesiącach, a nie tylko miesięczną ratę „na dziś”. Dobrze też zestawić to z szerszym obrazem, jaki pokazują materiały o kredytach hipotecznych w 2026. W Twoim układzie skłaniałbym się raczej ku bezpieczeństwu niż gonieniu za chwilowo niższą ratą.

      Pozdrawiamy.

    Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
    Odpowiedz na: Kończy mi się stała stopa oprocentowania w kredycie, jak do tego podejść?
    Twoje informacje:




    Fora Finanse osobiste Kredyty hipoteczne Kończy mi się stała stopa oprocentowania w kredycie, jak do tego podejść?