› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Bank ucina połowę premii przy wyliczeniach
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 2 tygodnie przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
OlgaZdrowotna
Cześć,
Pracuję na etacie w sprzedaży i poza podstawą mam premię, która przez ostatnie 12 miesięcy stanowiła średnio prawie 40% mojego dochodu.
Rozumiem ostrożność przy nieregularnych składnikach, ale u mnie premia nie jest jednorazowym bonusem za cud, tylko stałym elementem wynagrodzenia powiązanym z wynikami zespołu. Przy wniosku o kredyt gotówkowy bank uwzględnił jednak tylko część tej premii, przez co zdolność spadła mi dużo niżej niż wynikało z realnych wpływów na konto.
Potrzebuję 22 tys. zł na leczenie ortodontyczne córki i remont pokoju po zalaniu, więc nie jest to kaprys, który mogę dowolnie przesuwać o rok czy dwa. Mam umowę o pracę na czas nieokreślony, czysty BIK i żadnych innych rat, dlatego trochę mnie zaskoczyło, że bank patrzy na moje pieniądze tak, jakby prawie połowa z nich była przypadkiem. Nie wiem, czy szukać instytucji, która liczy premię bardziej rozsądnie, czy najpierw uzyskać od pracodawcy jakieś dodatkowe zaświadczenie pokazujące powtarzalność wyników.
Jak to wyglądało u was przy premiach sprzedażowych: banki trzymają twardy procent, czy da się obronić wyższy dochód odpowiednimi dokumentami?
Cześć!
To, że bank nie policzył Ci całej premii 1:1, niestety nie jest niczym wyjątkowym. Przy kredycie gotówkowym banki zwykle uznają premię sprzedażową za dochód, ale bardzo często liczą ją ostrożniej niż podstawę, bo traktują ją jako składnik częściowo zmienny. Nie oznacza to jednak, że jesteś bez szans. Przy umowie o pracę na czas nieokreślony, czystym BIK i braku innych rat masz już mocny fundament, więc tutaj problemem nie wygląda brak zdolności, tylko sposób policzenia dochodu. BIK przypomina, że na ocenę zdolności wpływa nie tylko sam dochód, ale też jego stabilność i możliwość udokumentowania.
Na Twoim miejscu nie rezygnowałbym po pierwszym podejściu. Zrobiłbym dwie rzeczy: po pierwsze poprosił pracodawcę o zaświadczenie pokazujące regularność premii z ostatnich 12 miesięcy, najlepiej ze średnią miesięczną, a po drugie porównał oferty tam, gdzie sensownie liczy się zdolność kredytową przy dochodach zmiennych. W praktyce banki często chcą zobaczyć nie tylko wpływy na konto, ale też zaświadczenie od pracodawcy, paski płacowe albo historię wynagrodzenia, z której wynika, że premia nie jest jednorazowym „wystrzałem”, tylko stałym elementem pensji. Warto też zerknąć na ranking kredytów gotówkowych i podejść do 1–2 dobrze wybranych banków, a nie składać wnioski gdzie popadnie.
Ja bym to ocenił tak: przy takiej sytuacji da się obronić wyższy dochód odpowiednimi dokumentami, tylko trzeba pokazać, że ta premia jest powtarzalna, a nie uznaniowa „od święta”. Pomocny może być też Raport BIK, żeby mieć pełen obraz przed kolejnym wnioskiem. Przy kwocie 22 tys. zł bardziej widzę tu potrzebę lepszego przygotowania wniosku niż powód do paniki.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Bank ucina połowę premii przy wyliczeniach
Powiązane wpisy:
- Postępowanie upadłościowe konsumenckie – czy to dla mnie?
- Kończy mi się stała stopa oprocentowania w kredycie, jak do tego podejść?
- Kredyt na auto używane 10 lat – bank odmawia, co robić?
- Wziąłem chwilówkę 2000 zł a teraz chcą 4800 zł spłaty – pomocy!
- Bank odrzucił wniosek o hipotekę mimo dobrej zdolności – co robić?