› Fora › Forum dla zadłużonych › Pomoc dla zadłużonych › Upadłość konsumencka czy jeszcze ugody?
- Temat jest pusty.
-
AutorWpisy
-
ElaUPC
Witam. Zaczynam rozważać upadłość konsumencką, ale nie wiem, czy to już ten moment, czy jeszcze powinnam próbować ugód.
Moje zadłużenie to około 92 tys. zł: kredyty bankowe, karty i kilka pożyczek pozabankowych. Przez chorobę i zmianę pracy dochód spadł do 3 800 zł netto. Nie mam mieszkania ani wartościowego auta.
Część wierzycieli proponuje raty, ale suma tych rat jest kompletnie nierealna. Gdybym zgodziła się na wszystkie, musiałabym oddawać więcej, niż zarabiam po opłaceniu pokoju i leków.
Samo słowo upadłość brzmi dla mnie strasznie. Boję się konsekwencji, planu spłaty, wstydu i tego, że sąd uzna, że sama jestem sobie winna. Z drugiej strony przeciąganie sprawy też mnie niszczy.
Po czym poznaliście, że ugody już nie wystarczą? Czy przed złożeniem wniosku warto iść do prawnika, czy można przygotować wszystko samodzielnie?
Najchętniej podjąłbym decyzję od razu, ale rozsądek mówi, żeby najpierw sprawdzić ryzyka. Interesuje mnie przede wszystkim, czy w sprawie „Upadłość konsumencka czy jeszcze ugody?” ważniejsza jest kolejność działań, czy wybór konkretnej instytucji. Każda konkretna wskazówka będzie dla mnie cenna, zwłaszcza jeśli dotyczy dokumentów, terminów albo realnego podejścia banków.
-
AutorWpisy
› Fora › Forum dla zadłużonych › Pomoc dla zadłużonych › Upadłość konsumencka czy jeszcze ugody?
Powiązane wpisy:
- Jakie macie opinie o bankach oferujących najlepsze kredyty gotówkowe?
- Konto oszczędnościowe z premią, ale z ROR – opłaca się bawić w warunki?
- Refinansowanie starego kredytu hipotecznego – czy ma sens w 2025?
- Kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem – czy warto w 2025?
- Czy Bocian Pożyczki sprawdza BIK?
