Wakacje od ZUS a kredyt firmowy

Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #11900 Odpowiedz | Cytat
    BasiaZUSBiz

      Cześć,

      W teorii każdy rozsądny przedsiębiorca powinien korzystać z ulg, które obniżają koszty, tylko nie mam pewności, jak to potem wygląda w praktyce przy ocenie wniosku przez bank albo leasingodawcę. Prowadzę jednoosobową działalność od trzech lat i zastanawiam się, czy skorzystanie z wakacji składkowych nie zaszkodzi mi później przy wniosku o finansowanie firmowe. Branża to usługi projektowe, przychody są nierówne miesiąc do miesiąca, ale rocznie wychodzi dobrze; teraz myślę o kredycie na sprzęt i zatrudnienie pierwszej osoby do wsparcia.

      Samo zwolnienie ze składek społecznych jest legalne i przewidziane w przepisach, ale znam życie: to, co ustawodawca nazywa ulgą, analityk banku może odczytać jako sygnał, że firma miała zadyszkę. Jeżeli jest ryzyko, że jedna decyzja administracyjna wpłynie na finansowanie rozwoju firmy, to wolę to wiedzieć przed złożeniem wniosku, a nie po serii kosztownych formalności.

      Nie chcę zrezygnować z oszczędności rzędu kilku tysięcy tylko dlatego, że może komuś w tabelce zapalić się niepotrzebna lampka, ale też nie chcę być mądrą po fakcie po odmowie. Czy ktoś brał firmowe finansowanie po skorzystaniu z wakacji składkowych i może powiedzieć, czy temat w ogóle pojawił się w rozmowie z bankiem?

      #11993 Odpowiedz | Cytat

      Cześć!

      Nie widzę dziś twardych podstaw, żeby sama decyzja o skorzystaniu z wakacji składkowych miała automatycznie psuć odbiór firmy w banku albo leasingu. To jest legalna ulga przewidziana w przepisach, a nie zaległość czy restrukturyzacja zadłużenia. ZUS wprost opisuje ją jako zwolnienie z opłacania składek społecznych za jeden wybrany miesiąc w roku, dostępne dla uprawnionych przedsiębiorców po złożeniu wniosku.

      Z perspektywy banku ważniejsze jest zwykle to, czy nie masz zaległości w ZUS i US, niż to, że skorzystałeś z ustawowej ulgi. W materiałach o ocenie kredytowej firm regularnie przewija się właśnie kwestia terminowego regulowania zobowiązań publicznoprawnych, bo to wpływa na ocenę wiarygodności przedsiębiorcy.

      Ja bym to ugryzł praktycznie. Jeśli planujesz kredyt dla firmy albo leasing na sprzęt i pierwszego pracownika, to nie rezygnowałbym z ulgi tylko ze strachu, że „komuś zapali się lampka”. Bardziej zadbałbym o to, żeby w papierach było widać:

      • stabilność działalności,
      • brak zaległości,
      • normalną sezonowość lub nierówność przychodów,
      • i sens finansowania.

      Warto też wcześniej uporządkować płynność firmy i finanse osobiste oraz policzyć zdolność kredytową, bo to zwykle mówi bankowi więcej niż sam fakt wykorzystania ulgi.

      Gdybym miał wskazać, gdzie może pojawić się pytanie ze strony analityka, to raczej nie w stylu „dlaczego wziął Pan/Pani wakacje składkowe?”, tylko: czy było to elementem normalnego zarządzania kosztami, czy reakcją na problem z płynnością. I tu właśnie warto mieć prostą odpowiedź: korzystam z legalnej ulgi kosztowej, firma działa od 3 lat, przychody są nierówne, ale rocznie wychodzą dobrze, a finansowanie ma służyć rozwojowi. To brzmi dużo lepiej niż nerwowe tłumaczenie się po fakcie.

      Krótko:

      nie widzę powodu, żeby sama ulga miała przekreślić finansowanie, jeśli poza tym firma wygląda zdrowo. Dużo ważniejsze będą liczby, brak zaległości i jakość dokumentów niż jeden miesiąc wakacji składkowych.

      Pozdrawiamy.

    Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
    Odpowiedz na: Odpowiedź #11993 w Wakacje od ZUS a kredyt firmowy
    Twoje informacje: