› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Zdolność kredytowa przy pracy zdalnej dla zagranicznej firmy
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 2 tygodnie przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
KonsolidatorJan
Czołem.
Pracuję zdalnie z Polski dla zagranicznej firmy i dostaję wynagrodzenie w euro, więc teoretycznie moja sytuacja finansowa jest stabilna. Problem zaczyna się wtedy, gdy próbuję rozmawiać z bankami o kredycie. Jedni konsultanci mówią, że dochód walutowy jest jak najbardziej do przyjęcia, inni od razu pytają o polską umowę, historię wpływów w złotówkach i tłumaczenia dokumentów. Mam umowę długoterminową, wpływy regularne od ponad roku, ale nie jest to klasyczny etat u polskiego pracodawcy, więc czuję, że w oczach banku jestem trochę „pomiędzy szufladkami”.
Zastanawiam się, jak banki liczą taki dochód przy kredycie gotówkowym albo hipotecznym. Czy biorą średni kurs z kilku miesięcy, obcinają dochód ze względu na ryzyko walutowe, czy wymagają dodatkowego zabezpieczenia? Mam też pytanie o dokumenty: czy wystarczą wyciągi z konta, umowa i potwierdzenia przelewów, czy trzeba przygotować tłumaczenie przysięgłe wszystkiego, łącznie z załącznikami? Nie chcę składać wniosków na ślepo i zbierać odmów, bo przy takiej historii to potem zostaje ślad. Może ktoś z Was pracuje dla firmy zagranicznej i przechodził przez analizę kredytową w ostatnich miesiącach. Interesują mnie banki, które patrzą na temat rozsądnie, a nie jak na egzotyczną przygodę z internetów. Myślę też o tym, czy lepiej najpierw przenieść część wpływów na polskie konto i pokazać regularność w złotówkach. Nie wiem jednak, czy taki zabieg faktycznie pomaga, czy tylko komplikuje obraz, bo bank i tak zapyta o źródło euro.
Cześć!
Da się z takim dochodem dostać finansowanie w Polsce, ale bank faktycznie potraktuje Cię inaczej niż osobę z klasycznym etatem w polskiej firmie. Przy kredycie gotówkowym dochód w euro jest zwykle łatwiejszy do przejścia niż przy hipotece, bo procedura jest prostsza i banki częściej akceptują zagraniczne wpływy po dokładniejszej analizie dokumentów. Z kolei przy kredycie hipotecznym dochód walutowy oznacza zwykle więcej ostrożności, bardziej konserwatywne liczenie zdolności i większą liczbę dokumentów. Rankomat i Totalmoney potwierdzają, że banki akceptują dochody w euro, ale przeliczają je na złotówki ostrożnie i nie zawsze w pełnej wysokości.
W praktyce bank najczęściej bierze pod uwagę regularność wpływów, długość współpracy, rodzaj umowy i walutę dochodu. Euro jest oceniane lepiej niż wiele mniej stabilnych walut, ale i tak część banków stosuje bufor bezpieczeństwa przy liczeniu zdolności. Bankier wskazywał już wcześniej, że dochód w euro jest traktowany łagodniej niż bardziej ryzykowne waluty, a Totalmoney podaje, że bank może uwzględnić tylko część wpływów, np. około 80%, właśnie ze względu na ryzyko kursowe. Dlatego dobrze wcześniej policzyć zdolność kredytową i nie składać wniosków w ciemno.
Co do dokumentów, nie liczyłbym na to, że wystarczą same przelewy. Najczęściej potrzebne są: umowa z pracodawcą, wyciągi z konta z wpływami, czasem potwierdzenia przelewów i dokumenty podatkowe. Przy dokumentach w języku obcym część banków może wymagać tłumaczenia na polski, a starsze zestawienia Bankiera pokazywały, że niektóre instytucje żądały także raportu z zagranicznego biura kredytowego albo tłumaczeń dochodów. To nie znaczy, że wszystko zawsze musi być tłumaczone przysięgle, ale trzeba się z tym liczyć. Dobrze więc od razu uporządkować Raport BIK i przygotować komplet papierów, zamiast później gasić pożar po pierwszej prośbie analityka.
Nie jestem fanem sztucznego „przerzucania” części wpływów na polskie konto tylko po to, żeby wyglądało to bardziej swojsko. To może trochę pomóc w pokazaniu regularności, ale nie zmienia źródła dochodu i bank i tak zapyta, skąd pochodzą euro. Lepiej mieć czytelny obraz: regularne wpływy, stabilną umowę i spójne dokumenty. Przy Twoim profilu szukałbym banków, które mają doświadczenie z klientami zarabiającymi za granicą, a nie próbował przekonywać system, że euro to prawie złotówki po przebraniu.
Gdybym miał to zamknąć praktycznie:
- do gotówkowego podejście jest zwykle prostsze,
- do hipoteki trzeba przygotować więcej dokumentów i większy bufor bezpieczeństwa,
- euro jest akceptowalne, ale bank może obciąć dochód przy liczeniu zdolności,
- najwięcej daje porządek w papierach, a nie „upiększanie” historii wpływów.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Kredyty gotówkowe › Zdolność kredytowa przy pracy zdalnej dla zagranicznej firmy
Powiązane wpisy:
- Jak rozłożyć oszczędności w banku na cele mieszkaniowe?
- Składka zdrowotna zjada marżę, jaka forma rozliczenia?
- Kończy mi się stała stopa oprocentowania w kredycie, jak do tego podejść?
- Który miesiąc wybrać na wakacje od płacenia ZUS?
- Kredyt gotówkowy na remont czy pożyczka hipoteczna pod mieszkanie?