› Fora › Finanse osobiste › Kredyty mieszkaniowe › Zdolność przy dwóch umowach i premii kwartalnej
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 1 tydzień przez Administrator Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
KamilZdolny
Cześć wszystkim.
Od kilku tygodni chodzę z kalkulatorem w telefonie jak z drugim portfelem, bo pierwszy raz realnie podchodzę do zakupu mieszkania. Mam umowę o pracę na czas nieokreślony, 6 450 zł netto podstawy i premie kwartalne, które potrafią dodać 3-4 tys. zł, ale nie są wpisane jako gwarantowane. Partnerka ma zlecenie odnawiane od ponad roku, średnio 3 100 zł na rękę. Mieszkanie, które oglądamy, kosztuje 489 tys. zł, a wkład własny mamy około 75 tys. zł. Doradca powiedział, że „powinno przejść”, ale kiedy poprosiłem o bardziej konkretną symulację, zaczął mocno kręcić i zasugerował, żeby najpierw wysłać wnioski do kilku banków.
Tego właśnie nie chcę robić w ciemno, bo boję się zapytań w BIK i tego, że za chwilę będę wyglądał jak człowiek desperacko szukający finansowania. Największy problem mam z premiami. Na wyciągach są regularne, w PIT też je widać, ale nie wiem, czy banki liczą je podobnie, czy każdy ma własne podejście. Czy ktoś z Was przechodził przez kredyt mieszkaniowy z takim dochodem mieszanym? Lepiej najpierw uporządkować dokumenty z pracy, czy od razu próbować w jednym banku, który bardziej lubi premie?
Cześć,
na Twoim miejscu nie wysyłałbym od razu wniosków do kilku banków. To dość częsta rada, ale wcześniej warto sprawdzić, czy dokumenty są dobrze przygotowane i czy rzeczywiście masz szanse na oczekiwaną kwotę. W przeciwnym razie można wygenerować kilka niepotrzebnych zapytań kredytowych.
Jeżeli chodzi o premie, to banki faktycznie podchodzą do nich różnie. Jedne liczą średnią z 3 miesięcy, inne z 6 lub nawet 12 miesięcy. Liczy się przede wszystkim to, czy są regularne i czy widać je zarówno na wyciągach z konta, jak i w PIT. W Twoim przypadku wygląda to całkiem dobrze, bo skoro premie pojawiają się cyklicznie, warto przygotować komplet dokumentów pokazujących ich powtarzalność. Podobny przypadek był już omawiany w temacie zdolności kredytowej przy dodatkach i premiach nieregularnych i widać tam, jak różnie potrafią podejść do tego poszczególne banki.
Przed pierwszym wnioskiem sprawdziłbym również swój raport BIK i upewnił się, że nie ma w nim błędów ani niepotrzebnych zapytań. Samo złożenie kilku wniosków nie przekreśla szans na kredyt, ale składanie ich „na ślepo” rzadko jest dobrym pomysłem. Warto wiedzieć, jak banki patrzą na zapytania kredytowe w BIK, zanim rozpocznie się cały proces.
Przy dochodach, które opisujesz, zwróciłbym też uwagę na umowę partnerki. Jeżeli zlecenie jest odnawiane od ponad roku i wpływy są regularne, wiele banków uwzględni taki dochód, ale każdy zrobi to według własnych zasad. Dlatego lepiej najpierw przygotować komplet dokumentów niż liczyć na to, że doradca „jakoś to załatwi”.
Dodatkowo policzyłbym zdolność w wariancie ostrożnym, czyli zakładając tylko podstawę wynagrodzenia oraz część premii. Dzięki temu unikniecie sytuacji, w której rata będzie bezpieczna tylko w najlepszych miesiącach. Bardzo dobrze opisuje to artykuł o zdolności kredytowej w 2026 roku, który pokazuje, jakie elementy banki naprawdę biorą pod uwagę przy kredycie hipotecznym.
Moim zdaniem kolejność powinna wyglądać tak: najpierw raport BIK i dokumenty dochodowe, później wybór 2–3 banków, które najlepiej akceptują Wasz rodzaj dochodu, a dopiero na końcu składanie wniosków. Dzięki temu zwiększacie szanse na pozytywną decyzję i ograniczacie liczbę niepotrzebnych zapytań.
Pozdrawiamy.
-
AutorWpisy
› Fora › Finanse osobiste › Kredyty mieszkaniowe › Zdolność przy dwóch umowach i premii kwartalnej
