› Fora › Ubezpieczenia samochodu › Ubezpieczenie OC › OC po szkodzie – czy cena zawsze musi wystrzelić?
- Temat jest pusty.
-
AutorWpisy
-
PatrykOK
Hej.
Miałem pierwszą stłuczkę z mojej winy i właśnie dostałem propozycję przedłużenia OC, która zabolała bardziej niż sama naprawa zderzaka.
Składka wzrosła z 760 zł do 1 480 zł. Auto to zwykły kompakt, żadna sportowa zabawka. Szkoda była niewielka, ale poszła z OC, bo drugi kierowca wolał formalnie.
Nie neguję odpowiedzialności, tylko zastanawiam się, czy mój obecny ubezpieczyciel po prostu mocno mnie wycenił, czy po szkodzie wszędzie będzie podobnie. Porównywarki pokazują rozrzut, ale nie wiem, na ile te ceny są finalne.
Mam też pytanie, czy dopisanie współwłaściciela z długą historią bez szkód ma jeszcze sens, czy ubezpieczyciele i tak patrzą głównie na mnie jako kierowcę.
Czy po jednej szkodzie warto od razu zmieniać firmę, czy próbować negocjować odnowienie? Jak długo taka szkoda ciągnie się za kierowcą w praktyce?
Nie chcę wysyłać wniosków na ślepo, bo każdy ślad i każda decyzja mogą mieć później znaczenie. Jeśli ktoś przechodził przez podobny temat, chętnie dowiem się, co poszło łatwo, a co zupełnie zaskoczyło. Może komuś ten opis pomoże też w podobnej sytuacji, bo takich dylematów raczej będzie coraz więcej.
-
AutorWpisy
› Fora › Ubezpieczenia samochodu › Ubezpieczenie OC › OC po szkodzie – czy cena zawsze musi wystrzelić?