Jedno opóźnienie 32 dni i planowany kredyt

Fora Forum dla zadłużonych Biuro Informacji Kredytowej (BIK) Jedno opóźnienie 32 dni i planowany kredyt

Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #12212 Odpowiedz | Cytat
    OlgaGG

      Cześć, mam w BIK jedną rysę i nie wiem, jak poważnie banki ją potraktują.

      W zeszłym roku spóźniłam się z ratą kredytu gotówkowego, bo zmieniałam konto i źle ustawiłam zlecenie. Opóźnienie wyszło 32 dni, kwota raty 480 zł. Po telefonie z banku spłaciłam od razu i od tamtej pory wszystko jest idealnie.

      Teraz myślimy z partnerem o kredycie mieszkaniowym. Ja zarabiam 5 600 zł netto, on 6 100 zł, wkład własny około 100 tys. zł. Boję się, że przez ten jeden błąd bank obetnie nam szanse albo da gorsze warunki.

      W raporcie BIK wpis jest widoczny. Bank odmówił usunięcia, bo zgoda na przetwarzanie po zamknięciu podobno nie ma tu znaczenia przy opóźnieniu powyżej 30 dni. Nie wiem, czy próbować pisać reklamację z wyjaśnieniem, czy zostawić sprawę.

      Czy pojedyncze opóźnienie trochę ponad 30 dni mocno szkodzi przy hipotece? Czy banki patrzą na kontekst, czy system po prostu ucina ocenę?

      Najbardziej niepokoi mnie część formalna, bo liczby jako tako umiem policzyć. Najbardziej boję się ukrytych kosztów, dodatkowych warunków albo zapisu, który dziś wygląda niewinnie. Chętnie przeczytam, jak Wy ułożylibyście pierwsze trzy kroki, żeby nie narobić sobie dodatkowych problemów.

      #12337 Odpowiedz | Cytat

      Cześć,

      jedno opóźnienie na 32 dni nie jest czymś, co automatycznie przekreśla kredyt hipoteczny, ale też nie warto udawać, że bank tego nie zauważy. Przy hipotece banki patrzą na historię kredytową dość dokładnie, bo mówimy o dużym zobowiązaniu na wiele lat. Różnica polega na tym, że pojedynczy błąd, szybko naprawiony i bez dalszych problemów, jest czymś innym niż seria opóźnień, chwilówki, windykacja albo kilka zobowiązań spłacanych nieregularnie.

      Na plus działa u Was kilka rzeczy: dochody są regularne, łącznie macie około 11 700 zł netto, jest wkład własny około 100 tys. zł i od tamtej sytuacji spłaty są już terminowe. To daje zupełnie inny obraz niż u osoby, która ma świeże zaległości albo aktywne problemy w BIK. Przygotowując się do kredytu mieszkaniowego, warto jednak wcześniej policzyć realną zdolność kredytową, bo BIK to tylko jeden z elementów decyzji banku. Dochód, forma zatrudnienia, koszty życia, inne zobowiązania, limity na kartach i wysokość wkładu własnego też mają znaczenie.

      Co do samego BIK: sprawdziłbym dokładnie, jak ten wpis wygląda w raporcie. Czy zobowiązanie jest nadal aktywne, czy już zamknięte? Czy opóźnienie widnieje jako 31–60 dni? Czy rata została potem prawidłowo rozliczona? Czy w raporcie nie ma innych drobiazgów, np. starych limitów, kart kredytowych albo zapytań, które obniżają ocenę? Dobrze opisano to też w poradniku: co znajduje się w raporcie BIK.

      Mam też jedną uwagę do informacji z banku. Samo opóźnienie powyżej 30 dni nie zawsze oznacza, że po zamknięciu zobowiązania bank może dowolnie przetwarzać negatywne dane bez zgody. W praktyce trzeba odróżnić widoczność danych przy aktywnym kredycie od przetwarzania danych po jego zamknięciu. Przy dłuższych opóźnieniach wchodzi temat przetwarzania bez zgody, ale zwykle kluczowa granica to opóźnienie powyżej 60 dni oraz spełnienie dodatkowych warunków informacyjnych. Dlatego jeżeli kredyt jest już zamknięty, a opóźnienie wyniosło dokładnie 32 dni, warto spokojnie dopytać bank na jakiej podstawie odmawia usunięcia albo ograniczenia przetwarzania danych.

      Czy pisać reklamację? Moim zdaniem tak, ale rozsądnie. Nie pisałbym emocjonalnie, że „to był tylko jeden błąd”, tylko konkretnie: wskazać, że opóźnienie było jednorazowe, wynikało ze zmiany rachunku i błędnie ustawionego zlecenia, zaległość została spłacona natychmiast po kontakcie z banku, a od tego czasu historia spłat jest prawidłowa. Można poprosić o ponowną weryfikację danych, wskazanie podstawy dalszego przetwarzania oraz potwierdzenie, czy dane są widoczne dla innych instytucji po zamknięciu zobowiązania. Nie ma gwarancji, że bank zmieni decyzję, ale taka reklamacja przynajmniej porządkuje sprawę przed rozmowami o hipotece.

      Pierwsze trzy kroki zrobiłbym tak:

      1. Pobrać świeży raport BIK i sprawdzić wszystkie zobowiązania, nie tylko tę jedną ratę. Czasem większy problem robią stare limity niż samo jednorazowe opóźnienie.
      2. Napisać do banku krótką reklamację z prośbą o wyjaśnienie podstawy przetwarzania danych i ewentualną korektę/ograniczenie widoczności wpisu, jeśli zobowiązanie jest już zamknięte.
      3. Przed składaniem wniosków hipotecznych porównać podejście kilku banków, najlepiej bez robienia od razu wielu zapytań kredytowych. Każdy bank ma własną politykę ryzyka, więc jeden może potraktować taki wpis surowiej, a inny spojrzy szerzej na dochody, wkład własny i całą historię.

      Nie szedłbym natomiast w żadne „czyszczenie BIK” z reklamy, gdzie ktoś obiecuje usunięcie wszystkiego za opłatą. Legalnie można prostować dane nieprawidłowe, wycofywać zgody tam, gdzie zgoda ma znaczenie, albo składać reklamację, ale prawdziwego opóźnienia nie da się magicznie wymazać tylko dlatego, że przeszkadza przy kredycie. Warto poczytać też temat: jak poprawić swoją historię kredytową w BIK, bo przy kredycie hipotecznym zwykle liczy się nie jeden wpis, ale cały obraz klienta.

      Podsumowując: jedno opóźnienie 32 dni może obniżyć ocenę i wymaga wyjaśnienia, ale przy dobrej zdolności, stabilnych dochodach, wkładzie własnym i czystej historii po tym zdarzeniu nie traktowałbym tego jako automatycznej odmowy. Bardziej jako punkt, który trzeba dobrze przygotować przed złożeniem wniosku.

      Pozdrawiamy.

    Wyświetlanie 2 wpisów - od 1 do 2 (z 2 w sumie)
    Odpowiedz na: Jedno opóźnienie 32 dni i planowany kredyt
    Twoje informacje:




    Fora Forum dla zadłużonych Biuro Informacji Kredytowej (BIK) Jedno opóźnienie 32 dni i planowany kredyt