› Fora › Kredyty dla firm › Faktoring, faktoring odwrotny › Faktoring przy długich terminach płatności
- Ten temat ma 1 odpowiedź, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 1 tydzień przez Redaktor Kredytowe-Forum.pl.
-
AutorWpisy
-
MagdaFąk
Dzień dobry.
Mam małą firmę usługową i coraz bardziej męczą mnie faktury płatne po 60 dniach.
Klienci są solidni, ale duzi. Płacą w terminie, tylko ten termin jest tak długi, że finansuję ich z własnej kieszeni. W międzyczasie muszę zapłacić podwykonawcom, paliwo, ZUS i ludziom.
Obroty miesięczne to 70-100 tys. zł, marża nie jest ogromna. Myślę o faktoringu pojedynczych faktur albo limicie faktoringowym, ale boję się kosztów i reakcji klientów, gdy dostaną informację o cesji.
Nie potrzebuję kredytu na rozwój, tylko płynności. Najgorsze są miesiące, w których kilka faktur nakłada się terminami i na koncie robi się pusto mimo pełnego kalendarza pracy.
Czy faktoring przy małej firmie faktycznie pomaga, czy zjada zysk? Lepiej zaczynać od pojedynczych faktur, żeby sprawdzić proces?
Najbardziej niepokoi mnie część formalna, bo liczby jako tako umiem policzyć. Chciałbym oddzielić rozsądne ostrzeżenia od internetowego straszenia, bo oba głosy brzmią czasem bardzo przekonująco. Z góry dzięki za opinie, również te krytyczne, bo wolę usłyszeć trudną prawdę przed decyzją niż po podpisaniu umowy.
Cześć,
w opisanej sytuacji faktoring pasuje do problemu znacznie lepiej niż zwykły kredyt inwestycyjny, ponieważ firma nie ma kłopotu z brakiem zleceń, tylko z przesunięciem wpływów o 60 dni. Przy obrotach 70–100 tys. zł miesięcznie nawet terminowo płacący klienci mogą skutecznie wysuszyć konto, jeżeli wcześniej trzeba opłacić pracowników, podwykonawców, paliwo, podatki i ZUS.
Zaczęcie od pojedynczych, największych faktur uważam za rozsądny test. Pozwoli sprawdzić rzeczywisty czas wypłaty, sposób kontaktu faktora z klientem oraz pełny koszt usługi bez przekazywania od razu całej sprzedaży. Podobny przypadek został opisany w dyskusji o tym, czy faktoring dla małej firmy jest ratunkiem czy drogą usługą.
Nie porównuj ofert wyłącznie według prowizji podanej na stronie. Poproś o symulację dla konkretnej faktury, np. 50 tys. zł z terminem 60 dni, i sprawdź, ile dokładnie otrzymasz na konto oraz jaka kwota zostanie potrącona po całym okresie. Znaczenie mogą mieć także opłata za przyznanie lub niewykorzystanie limitu, abonament, koszt weryfikacji kontrahenta, minimalna miesięczna prowizja oraz opłaty za opóźnienie płatności.
Kluczowe jest również rozróżnienie faktoringu z regresem i bez regresu. Przy regresie, jeśli klient ostatecznie nie zapłaci, faktor może zażądać zwrotu wypłaconych środków od Twojej firmy. Faktoring bez regresu ogranicza to ryzyko, ale zwykle wymaga dokładniejszej oceny kontrahentów i może być droższy. Trzeba też sprawdzić, czy umowy z klientami nie zawierają zakazu cesji wierzytelności.
Informacja o cesji nie musi być dla dużego klienta sygnałem, że firma ma problemy. W wielu branżach faktoring jest normalnym narzędziem zarządzania płynnością. Przed podpisaniem umowy zapytałbym jednak, w jaki sposób faktor kontaktuje się z kontrahentem, jak wygląda potwierdzanie faktur i gdzie klient ma wykonywać płatność. Profesjonalna komunikacja może tu zrobić dużą różnicę.
Limit faktoringowy ma większy sens wtedy, gdy faktury z terminem 60 dni pojawiają się regularnie i wiadomo, że finansowanie będzie wykorzystywane co miesiąc. Jeżeli problem dotyczy jedynie kilku okresów w roku, pojedyncze finansowanie faktur może być prostsze, nawet gdy stawka jednostkowa będzie nieco wyższa. Warto też porównać faktoring z linią obrotową, ponieważ niekiedy tańsze finansowanie bankowe lepiej sprawdza się przy stałej potrzebie kapitału.
Nie myliłbym tego rozwiązania z faktoringiem odwrotnym na opłacenie dostawców. W Twoim przypadku chodzi o wcześniejsze odzyskanie pieniędzy z wystawionych faktur, a nie o odroczenie płatności własnych zobowiązań.
Moim zdaniem warto przetestować jedną lub dwie większe faktury od sprawdzonych klientów, ale dopiero po otrzymaniu pełnej tabeli kosztów i projektu umowy. Jeżeli koszt finansowania nie zabiera istotnej części marży, a dzięki niemu nie musisz opóźniać własnych płatności, faktoring może być użytecznym narzędziem, a nie kolejnym ciężarem. Więcej podobnych przypadków można porównać w dziale faktoring i faktoring odwrotny.
Najważniejsze pytanie brzmi więc nie „ile kosztuje faktoring?”, lecz „ile kosztuje firmę czekanie 60 dni na pieniądze?”. Dobrze policzony test na pojedynczych fakturach powinien dać na to znacznie lepszą odpowiedź niż folder sprzedażowy.
-
AutorWpisy
› Fora › Kredyty dla firm › Faktoring, faktoring odwrotny › Faktoring przy długich terminach płatności
