Administrator Kredytowe-Forum.pl

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 231 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Cześć!

    500 zł premii to warte zmiany banku – szczególnie jeśli zarabiasz 4200 zł netto. To zaoszczędzisz 120 zł rocznie na prowizji, plus dostajesz premię. To jasna matematyka.

    Warunki są standardowe i transparentne: przelewanie wypłaty, 5 transakcji kartą, 6 miesięcy aktywności. To robi się w minutę. Po 6 miesiącach premię dostaniesz – banki tego praktycznie zawsze dotrzymują, bo to jest rozpropagowana ochrona konsumencka.

    Jeśli bank zmieni warunki i zacznie coś pobierać, możesz zawsze wrócić do swojego obecnego banku. Ale to rzadko się dzieje – promocje są po to, żeby przyciągnąć nowych klientów na długo. Bank B będzie Cię raczej utrzymywać tanią ofertą niż Cię odpychać opłatami.

    Tak, trzeba przenieść automatyczne przelewy (pracochłonne), ale to zajmie Ci 30 minut. Warte 500 zł. Po roku, jeśli będzie Ci się nie podobać, możesz wrócić.

    Nasza rada:
    Przechodź do banku B. To jest czyste 620 zł (premię + oszczędność prowizji) w pierwszym roku. Za to co, będziesz siedział przy banku A i płacił za zasadę? Nie ma sensu.

    Jedyne sprawdzenie: czy bank B ma dostępne aplikacje, jeśli tak – my byśmy zmienili. Konto osobiste to nie rodzina, można zawsze zmienić 🙂

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Podzielenie oszczędności to ma sens – 1750 zł rocznie extra to nie małe pieniądze. Ale musisz zrobić to mądrze i bez paranoi o bezpieczeństwie.

    BFG gwarantuje każdy depozyt do 100 tys. euro per bank. Masz 85 tys. zł (~20 tys. euro mniej), więc podzielisz na dwa banki = pełne pokrycie u każdego. Zero ryzyka. Banki mogą upadać, ale Twoje pieniądze są bezpieczne. To jest faktycznie bezpieczne rozwiązanie, a nie ryzykowne.

    Strategia podziału:

    • 50 tys. na nowe konto z 7% (ale sprawdź warunki – nie wszystkie oferty są tak dobre, ile czasu trwa)
    • 35 tys. zostaw na obecnym koncie z 3,5% (lub szukaj lepszej alternatywy: może być 4–5%)

    To daje Ci 4700–5000 zł rocznie zamiast obecnych 2975 zł. To jest ~1750 zł dodatkowego dochodu rocznie – całkiem sporo.

    Obawy o obniżenie oprocentowania:
    Słuszne, ale to biznes bankowy. Jak obniżą, po prostu przenieś pieniądze gdzieś indziej. Corocznie sprawdzaj oferty i zmieniaj konta, jeśli warto. To standardowy ruch dla osób z oszczędnościami.

    Praktycznie:
    Podziel teraz, zarabiaj 1750 zł więcej rocznie. Za rok sprawdzisz oferty, może coś się zmieniło. To nie przesada – to zwykłe zarządzanie oszczędnościami.

    Nie bój się dwóch banków. To jest mądry ruch.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Świetnie, że chcesz to formalnie załatwić – to uchroni Cię i rodziców przed problemami. Pożyczka od rodziny to częsta rzecz, ale często robiona byle jak.

    1. Notariusz czy umowa pisemna:
    Do notariusza nie musisz, chyba że chcesz hipotekę na mieszkaniu jako zabezpieczenie (co byłoby przesadą dla rodziny). Wystarczy pisemna umowa pożyczki – może być nawet odręczna, ważne, żeby była podpisana przez obydwie strony. Jeśli chcesz być solidny, szablony umów pożyczki są dostępne online – wydrukujesz, wypełnisz, podpiszesz.

    2. Urząd skarbowy:
    Pożyczka bezodsetkowa od rodziny nie musi być zgłaszana. Ale jeśli chcesz być ostrożny (szczególnie przy przyszłej hipotece), możesz pobrać zaświadczenie od rodziców, że to pożyczka, a nie dar – to wyjaśni ewentualnie urzędowi pochodzenie pieniędzy.

    3. Zdolność kredytowa i hipoteka:
    Pożyczka od rodziny nie będzie w BIK, więc nie zmniejszy Ci zdolności kredytowej. Bank hipoteczny jej nie widzi. Ale jeśli sprzedajesz mieszkanie lub bierzesz hipotekę, musisz wyjaśnić pochodzenie pieniędzy – pożyczka od rodziców to jest bezproblemowe wyjaśnienie.

    4. Raty i warunki:
    500 zł/miesiąc przez 5 lat to rozsądnie. Wpisz do umowy: kwotę, okresy spłaty, datę rozpoczęcia, brak odsetek. Jasne warunki = brak zamieszania potem.

    5. Odsetki i podatki:
    Pożyczka bezodsetkowa to OK, zero problemów podatkowych. Jeśli jednak chcesz być ultraformalny dla urzędu skarbowego (co naprawdę nie jest konieczne), możesz ustalić symboliczne 0,5% rocznie – to zadowoli każdego.

    Praktyczne porady:
    Zrób umowę w duplikacie (po egzemplarzu każdy). Opisz: kwotę 30 tys., okres spłaty 60 miesięcy po 500 zł, brak odsetek, podpisy obydwóch stron, data. To wystarczy.

    To jest porządne rozwiązanie dla rodziny i bezpieczne dla Ciebie przy przyszłej hipotece.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Przy Twoim wieku i dochodach inwestowanie na giełdzie ma totalny sens – 10-15 lat horyzontu czasowego to wystarczająco dużo, żeby przeżyć wahania i zarobić więcej niż na lokatach.

    ETF (Exchange Traded Fund) to koszyk wielu akcji w jednym papierze – kupujesz jeden ETF i masz np. 500 spółek naraz. Minimalne ryzyko, bo jak jedna spółka spada, druga rośnie. To najlepszy start dla początkujących. Akcje indywidualne to większe ryzyko – musisz znać spółkę, branżę, rynek. Na początku odpuść sobie.

    Strategia dla Ciebie:

    • Zostaw 10 tys. na lokacie jako poduszka bezpieczeństwa (6 miesięcy wydatków)
    • 5 tys. zainwestuj teraz w ETF (np. S&P 500 lub MSCI World)
    • Dodawaj 1000–1500 zł miesięcznie systematycznie

    To zmniejsza ryzyko „złego timingu” – kupujesz przez lata po różnych cenach, więc uśredniasz.

    Konto maklerskie:
    XTB, mBank, BM PKO – wszystkie są OK. Opłaty to zwykle 0,2–0,5% przy transakcji (na 1000 zł to 2–5 zł). ETF-y zwykle bez prowizji w XTB. Podatek 19% od zysków dopiero przy sprzedaży – możesz trzymać latami bez płacenia.

    Ryzyko:
    Krótkoterminowo giełda może spaść 20–30% (panika, kryzys). Ale długoterminowo (10+ lat) historycznie zawsze rośnie średnio 7–10% rocznie. Klucz: nie panikować przy spadkach, trzymać długo.

    Zacznij od małych kwot, ucz się po drodze. To najlepszy moment, żeby zacząć.

    Pamiętaj, to nie jest porada inwestycyjna, sam odpowiadasz za swoje pieniądze.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Twoje podejrzenia są uzasadnione – wzrost WIBOR-u o 0,2 pkt proc. nie wytłumaczy skoku raty o 100 zł. Bank coś zagrał, ale liczy, że się tego nie zauważysz.

    Przy 35 tys. zł zadłużenia wzrost WIBOR-u o 0,2 pkt proc. daje wzrost raty około 8–10 zł, nie 100 zł. Reszta to zmiana marży. Czy bank miał do tego prawo? Teoretycznie tak, jeśli umowa to przewiduje – ale klauzula musi być jasna i konkretna, nieszara, jak „znaczące zmiany na rynku”.

    Przede wszystkim uzyskaj od banku pismo, w którym wyjaśni dokładny rozkład: ile z tego wzrostu to WIBOR, ile to zmiana marży. Powołaj się na art. 23 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów – bank musi jasno wyjaśnić, dlaczego rata wzrosła. Jeśli wyjaśnienie będzie mgliwe, masz prawo się tego sprzeciwić.

    Klauzule „znaczące zmiany” są zwykle zbyt niejasne i mogą być uznane za nieuczciwe przez sąd. Jeśli uważasz, że to zmiana jednostronna niezgodna z umową, możesz złożyć skargę do Rzecznika Finansowego – bezpłatnie.

    Jeśli nie masz na dodatkowe 100 zł, możesz zaproponować bank wcześniejszą spłatę części kredytu (np. 5 tys. zł, jeśli zbierzesz) – to obniży ratę.

    Nie daj się. Bank liczy, że przełkniesz. Napisz do nich pismo z żądaniem wyjaśnienia.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Bank faktycznie próbuje Cię zawrzeć w pułapkę – praktyka obowiązkowego ubezpieczenia jest nielegalna, ale banki to robią prawie zawsze. Masz prawo, tylko trzeba go bronić.

    Ubezpieczenie kredytu nie może być warunkiem konsolidacji. Prawo konsumenckie (UOKIK) wyraźnie zabrania takiego warunkowania. Bank może oferować swoje ubezpieczenie, ale nie może go narzucać, grożąc wyższym oprocentowaniem. To jest praktyka nieuczciwa.

    Napisz do banku pismo (email lub list polecony), że żądasz konsolidacji bez ubezpieczenia – za oprocentowaniem 9,8%, które zostało Ci zaproponowane. Powołaj się na prawo konsumenckie. W 90% przypadków bank się poddaje, bo wie, że ma rację po Twojej stronie. Jeśli bank uparcie odmawia, idź do Rzecznika Finansowego – to bezpłatnie i szybko.

    Jeśli bank się upiera, zaproponuj własne ubezpieczenie (4500 zł z zewnętrznej firmy). To będzie 3700 zł taniej niż bank, czyli rata 980 zł + około 63 zł za ubezpieczenie = 1043 zł zamiast 1094 zł. To i tak dużo lepiej niż 1180 zł obecnie.

    Konsolidacja za 980 zł (bez ubezpieczenia banku) to oszczędność 580 zł miesięcznie – przy Twoim dochodzie 5900 zł to naprawdę dużo. Warta walki.

    Nie daj się zastraszać – bank liczy, że się poddasz. Nie podawaj się.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Spokojnie – to naprawdę mały problem. 187 zł przekroczenia na kilka godzin nie robi Ci większych szkód, szczególnie jeśli zawsze spłacasz karty regularnie.

    Pojedyncze, krótkotrwałe przekroczenie (kilka godzin/dni) zwykle nie trafia do BIK jako negatywny wpis. BIK rejestruje opóźnienia w spłatach (zaległości powyżej 30 dni), a nie tymczasowe przekroczenia. Jednak jeśli pozostawisz to niezapłacone dłużej, wtedy pojawi się wpis. Ty rozliczysz jutro, więc jesteś w porządku.

    Opłata 50 zł za przekroczenie + odsetki karne (18% rocznie, ale liczą się dziennie). Przy 187 zł i kilku dniach to wychodzi około 2–3 zł odsetek. Razem około 53–55 zł całkowitych kosztów. To wszystko – nie będzie więcej.

    Bank prawie na pewno nie obniży limitu za jednorazowe przekroczenie, szczególnie jeśli jesteś regularnym klientem i spłacasz na bieżąco. Mógłby obniżyć, gdybyś miał historię zaległości.

    Za kilkugodzinne przekroczenie sprzed pół roku – zero wpływu. BIK patrzył będzie na historię zaległości (powyżej 30 dni), a nie na techniczne przekroczenia. Twoja przeszłość 3 lat regularnych spłat to much lepszy sygnał dla banku hipotecznego.

    Jutro spłać, zapomnij o tym. To nic.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Przy standardowej sytuacji (stała praca, przyzwoity dochód 7800 zł netto, 20% wkładu własnego) możesz śmiało sam złożyć wniosek kredytowy – pośrednik nie jest Ci potrzebny.

    Kiedy pośrednik ma sens:
    Gdy masz skomplikowaną sytuację: umowa o dzieło, działalność gospodarcza, niski wkład własny, negatywne wpisy w BIK, kredyty w innych bankach. Wtedy pośrednik wie, które banki mają łagodniejsze kryteria i może rzeczywiście pomóc. Ale Ty tego nie potrzebujesz.

    Prowizja pośrednika:
    Zwykle 1–2% wartości kredytu, czyli przy 420 tys. zł to 4200–8400 zł. To spora kwota. Pośrednicy rzeczywiście czasem wynegocjują niższą marżę (0,1–0,3 pkt proc.), ale rzadko to pokrywa ich prowizję – szczególnie jeśli mógłbyś tę samą ofertę dostać sam, porównując banki.

    Co zrobić:
    Sprawdź samodzielnie 3–5 banków online (wstępne symulacje kredytu hipotecznego na stronach banków), porównaj oferty marży i warunków. Wybierz najlepszą i złóż wniosek. To zajmie Ci 2–3 dni roboty, ale zaoszczędzisz kilka tysięcy złotych. Jeśli w trakcie napotkasz problemy (odmowa z przyczyn, których nie rozumiesz), wtedy możesz skonsultować się z pośrednikiem.

    Historia z 0,3 pkt proc. marży może być prawdziwa, ale często banki dają takie same warunki bezpośrednio – szczególnie przy dobrym profilu klienta jak Ty. Porównaj sam, zanim zapłacisz komuś za to samo.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Przy 29 latach i horyzoncie 30+ lat, IKE to absolutnie lepszy wybór – podatek 19% przez trzy dekady to naprawdę sporo. Ale blokada to rzeczywisty problem, jeśli nie masz stabilnej sytuacji finansowej.

    Realnie:
    IKE daje Ci oszczędność podatkową około 5700 zł rocznie (na 30 tys. zł zysku i 19% podatku). Po 30 latach to może być kilka/kilkanaście tysięcy złotych dodatkowego kapitału tylko dzięki braku podatku. Zwykłe konto to ta sama inwestycja, ale z podatkiem – zawsze będzie mniej.

    Problem blokady:
    Słuszny. Do 60 roku życia (lub 55 lat dla kobiet) nie możesz wypłacić bez kar. Ale jeśli masz już ustabilizowaną sytuację (praca stała, poduszka finansowa), to blokada 30 lat to nie będzie problem.

    Nasza rada – kompromis:
    Podziel 1500 zł: 1000 zł na IKE (emerytalne oszczędności podatkowe), 500 zł na zwykłe konto (elastyczność na wypadek). To daje Ci obie korzyści: bezpieczny fundusz na emeryturę i dostęp do pieniędzy, jeśli będą Ci potrzebne. Po kilku latach, jak się ustabilizujesz, możesz zwiększyć udział IKE.

    Pamiętaj: najpierw poduszka finansowa (6–12 miesięcy wydatków), dopiero potem IKE. Jeśli jej nie masz, zapomnij na razie o obu.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Nie pożyczaj 50 tys. – to grozi Ci utratą zarówno pieniędzy, jak i relacji z bratem. Twoje plany są równie ważne co jego.

    Realność sytuacji:
    Brat ma 11,5 tys. zł netto z partnerką, ale brakuje mu 50 tys. na wkład własny. To oznacza, że bank uważa go za pogranicze zdolności kredytowej. Jeśli mu pożyczysz, będzie spłacać zarówno hipotekę, jak i Tobie – to zwiększa jego ryzyko zapaści finansowej. Nie da Ci 1400 zł miesięcznie, bo będzie zaciskać pas na bieżące wydatki.

    Hipoteka na mieszkaniu jako zabezpieczenie:
    To teoria. W praktyce: jeśli brat nie będzie spłacał, będziesz musiał go pozwać, czekać na sąd, wykluczać z lokalu. W międzyczasie on mieszka tam, Ty czekasz. To może potrwać rok, dwa. A Ty w tym czasie nie będziesz miał wkładu na swoje mieszkanie.

    Moja rada:
    Pożycz 15–20 tys. (jeśli naprawdę chcesz pomóc), a resztę niech brat sfinansuje inaczej: dodatkowy kredyt gotówkowy, pożyczka od znajomych, przedłużenie terminu. Zróbcie formalną umowę u notariusza – to zabezpieczy Cię częściowo i pokaże bratu, że mówisz poważnie.

    Ale nie ryzykuj 50 tys. oszczędności dla kogoś, którego zdolność kredytowa jest wątpliwa, nawet jeśli to brat. Też masz swoje plany na życie, chyba nie chcesz ich odwoływać?

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Twoje myślenie jest słuszne, ale przesadzasz z optymalizacją. 140 zł rocznie to naprawdę mało – nie warto komplikować sobie życia.

    Realistycznie:
    Przy 4000 zł bufor na ROR to rozsądny poziom. Straty 140 zł rocznie to poniżej 12 zł miesięcznie – czyli cena jednej kawy. Wygoda przekraczania pieniędzy bez przesyłania to ma większą wartość niż potencjalne 140 zł.

    Lepsze podejście:
    Nie myśl o optymalizacji każdego złotego. Skupi się na tym, co rzeczywiście się liczy: szukaj wyższego oprocentowania na koncie oszczędnościowym (może być 4–4,5% zamiast 3,5%) lub postaw sobie systematycznie wyższą stopę oszczędzania. To da Ci znacznie więcej niż granie w przesyłanie pieniędzy między rachunkami.

    Co robić:
    Trzymaj 4–5 tys. na ROR dla wygody. Resztę na koncie oszczędnościowym (ale sprawdź, czy nie ma lepszej oferty u innego banku). Tego 28 tys. zł na oszczędnościowym nie ruszaj – to Twoja poduszka na 12 miesięcy wydatków. To wystarczy.

    Czasem prosty system to najlepszy system. Nie komplikuj sobie życia dla 140 zł.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    To rzeczywiście jest legalne, ale niezbyt sprawiedliwe – jednak w ostatnich latach coraz więcej banków to robi przy bardzo wysokich saldach. NBP rzeczywiście pobiera od banków opłaty za przechowywanie nadmiaru depozytów, a banki przerzucają to na klientów.

    Rzeczywistość:
    Przy 420 tys. zł przez 2–3 miesiące to będzie 350–525 zł. Mało przyjemnie, ale nie ruina. Najpierw zapytaj bank dokładnie, kiedy ta opłata wchodzi w życie (zwykle przy saldzie powyżej 250–300 tys. zł) i czy możesz ją uniknąć.

    Najlepsze rozwiązanie:
    Przenieś pieniądze na lokatę terminową na 3 miesiące – dostaniesz 5–5,5% oprocentowania (~5250 zł za 3 miesiące), a zero opłat za przechowywanie. To zdecydowanie lepiej niż płacić 350–500 zł za nic. Gdy będziesz kupować mieszkanie, lokata może być łatwo wznowiona lub przeniesiona.

    Alternatywa:
    Podzielenie na kilka kont w różnych bankach (np. 3x 140 tys.) – przy zakupie mieszkania nie będzie problemu, bo bank i tak będzie chciał oświadczenia o źródle pieniędzy, a Ty pokażesz, że to przychód ze sprzedaży.

    Nasza rada: lokata > przenosiny bankowe > dzielenie kont.

    Najprościej i najkorzystniej.

    Pozdrawiamy.

    w odpowiedzi na: Czy znacie jakieś realne opinie o Provident? #10604

    Cześć.

    Mamy już taki temat na naszym forum, link poniżej:

    Jakie są opinie o Provident?

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Przy Twoim profilu (110 tys. zł zysku rocznie, 70% użytku biznesowego) leasing będzie lepszy finansowo, mimo wyższej raty. Oto dlaczego:

    Leasing operacyjny:
    Rata 1950 zł netto (2405 zł z VAT) – odliczasz całość jako koszt firmowy. To zmniejsza Twój zysk o 28,8 tys. zł rocznie, co przy podatku liniowym 19% to oszczędność 5,5 tys. zł rocznie. Poza tym: ubezpieczenie, serwis, paliwo – wszystko w jednej racie, bez niespodzianek. Auto zawsze jak nowe.

    Kredyt samochodowy:
    Rata 1850 zł – odliczasz tylko odsetki, niecałą ratę (tylko pierwszym razem). Kupujesz auto za 95 tys. – to wydatek, który nie zmniejsza zysku. Musisz sam płacić ubezpieczenie, serwis. Po 5 latach masz starą Skodę, którą musisz sprzedać.

    Realny koszt:

    • Leasing: ~1950 zł/miesiąc, oszczędność 5,5 tys. zł rocznie na podatkach = realnie 1950 – (5500/12) = ~1500 zł/miesiąc

    • Kredyt: 1850 zł/miesiąc + ubezpieczenie/serwis ~400 zł/miesiąc = ~2250 zł/miesiąc

    Moja rada:
    Leasing. Konsultuj się z księgową, jak rozliczyć 70% użytku biznesowego (będzie optymalizacja podatkowa), ale leasing to mniej obciążenia i lepszy rachunek ekonomiczny.

    Pozdrawiamy.

    Cześć!

    Nie panikuj – to standardowa procedura AML (przeciwdziałanie praniu pieniędzy), a nie oznacza, że coś zrobiłeś źle. Bank musi to robić, a Ty masz narzędzia, by to szybko rozwiązać.

    Co się stało:
    Większa wpłata (32 tys. zł) od znajomego to właśnie wymagało przeglądu. Bank widzi dużą transakcję i musi sprawdzić źródło. To normalne, nawet jeśli wszystko jest legalne.

    Co robić teraz:
    Idź do oddziału z dokumentami: umowa pożyczki od znajomego, jego zaświadczenie/list potwierdzający spłatę, plus potwierdzenia ze sprzedaży mebli (screenshoty z OLX, listy kupujących). To wystarczy. Zacznij od znajomego – może wpisać SMS potwierdzający, że to rzeczywiście spłata.

    Czas odblokowania:
    Zwykle 1–7 dni, jeśli masz dokumenty. Czasem do 30 dni, jeśli bank chce głębszego przeglądu. Ale przy Twojej historii powinno być szybko.

    Czynsz:
    Wyjaśnij sytuację właścicielowi albo idź bezpośrednio do banku i poproś o tymczasowe odblokowanie konta na spłatę rachunków. Często banki to robią.

    Czy prawnik?
    Na początku nie. Najpierw spróbuj sami. Jeśli bank odmawia lub ciągnie sprawę ponad miesiąc bez sensownego powodu, wtedy rozważ konsultację.

    Dokumenty + rozsądne wyjaśnienia to klucz. Bank robi to dla Twojego bezpieczeństwa – będą kooperatywni.

    Dawaj znać, jak potoczyła się sprawa, jesteśmy ciekawi, jak zapewne inni użytkownicy naszego forum.

    Pozdrawiamy.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 61 do 75 (z 231 w sumie)